czwartek, 21 stycznia 2010

Serducha

Pozazdrościłam dziewczynom, które tworzą cudowności i wzięłam się za serducha.

Powstały dwa , które od razu znalazły swoje miejsce w moim domu.
Łazienka , nad lustrem - to właśnie to.

Nigdy nie przypuszczałam, że szycie takich maleństw przynosi tyle radości.

A w głowie tyle pomysłów:)





16 komentarzy:

  1. Serduszka są wdzięczne do szycia - zawsze cieszą :) A te są bardzo słodkie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj przynosi dużo radości! Zobaczysz jak się wprawisz i uszyjesz dziesiątki serduch:))) A te słodkie, i stanowią fajną ozdobę:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. cutie :*

    zielona :) nosi, dlatego szukam pracy :)

    matylda :) dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Edina :) ciesze sie ze wpadłaś do mnie , bardzo mi miło :**
    mam nadzieje, ze z czasem sie wprawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie umiem:( jak widze igle to mnie trzesie:):) serduszka super:)

    acha, nie umiem robic, ale umiem wydawac na takie cuda pieniadze:) to chyba niezly uklad, co?:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Atram :) witaj u mnie kochana :) bardzo mi miło, ze zajrzałaś :)
    Jeszcze do niedawna żyłam w przekonaniu , ze igła to mój wróg :)
    Ale pozazdrościłam dziewczynom tych cudów i sama próbuje , daleko mi do ideału, ale tak łatwo się nie poddam:)
    Wiesz, jak juz będę sama zadowolona z tego co robię to chętnie się podzielę, bez gratyfikacji pieniężnych :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. fiu fiu, szalejsz kobieto! :)
    śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Agula:) witaj kochana :) dziękuję , ze wpadłaś i ze sie moje twory sercowe podobają :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz