czwartek, 11 lutego 2010

Red & Black

Serca, które czekały ponad 2 tygodnie na dokończenie.
Wiecznie było coś ważniejszego.
Dzisiaj tez kończyłam je w pośpiechu.
Ale wreszcie są:)
Malinowa czerwień dostała za towarzysza głęboką czerń.
Walentynkowe, mięciutkie maleństwa.

Serca w całości szyte ręcznie.
Maszyna mnie polubiła, ale ja jednak wolę szyć ręcznie.
Siadam przy niej tylko gdy to konieczne.
Lubie czuć materiał w rękach, pokaleczone igłą palce dają pewność, że coś powstaje, nawet jeśli są to tylko serducha.

Dostępne są w Fairy House


 







I jeszcze muszę się pochwalić .
Cudnymi kurkami od Apuni . Dotarły dzisiaj do mnie i już mieszkają na kuchennym parapecie.
Spoglądają w okno i wyczekują wiosny , podobnie jak ja.
Są śliczne, jeszcze piękniejsze niż na zdjęciach i bardzo , bardzo starannie wykonane.
Apuni jeszcze raz Ci dziękuję, że zechciałaś się podzielić swoim dobytkiem :)))))

6 komentarzy:

  1. Fajne sztruksowe serducha ! Kurki to idealny gadżet na kuchenny parapet. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliiiczne Beatko, jak zawsze! :D A kurki prezentują się wyśmienicie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Maria :) serducha już znalazły swoją właścicielkę , mam nadzieje, że będzie zadowolona :)


    Darsi :) dziekuje :* masz racje kurki są boskie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz