piątek, 16 kwietnia 2010

Anielica o chabrowym spojrzeniu

i malinowych rumieńcach.
Moja pierwsza anielica 'szlafrokowa' szyta z duszą na ramieniu.
Tak bardzo mi zależało żeby wyszła wyjątkowa, jedyna, taka moja i tak bardzo się bałam, że coś schrzanię.
Włożyłam w nią dużo serca i pracy.
Zadbałam o wszystkie szczegóły, o wyszywany szlafrok, o małe różyczki na pantofelkach, o piękną fryzurę z kokardami, w końcu o malutki ręczniczek.
Powiem nieskromnie, że jest śliczna - taka jak chciałam.
A ja nabrałam ochoty na więcej, już na warsztacie dwie kolejne.
Tym razem dla moich córek, które patrząc na niebieską piękność zapragnęły mieć swoje lale.
Mimo, że osobiście nie przepadam za aniołami, zgodziłam się i szyję, a ile przy tym mojej osobistej radości i satysfakcji, że potrafię :))

Anielica o chabrowych oczach jest do przygarnięcia w Fairy House.
Mam nadzieje, że znajdzie właścicielkę i przyniesie jej dużo szczęścia.

Dziękuje bardzo wszystkim , którzy do mnie zaglądają, zostawiają tu ślad.
Dziękuje za wszystkie ciepłe słowa - to naprawdę dla mnie bardzo ważne.
To Wasze komentarze zachęcają do dalszego tworzenia.
Witam też baardzo serdecznie nowe blogowiczki, które zaglądają do mnie od niedawna.
Całusy słoneczne i ciepłe posyłam, mimo, że za oknem szaro i deszczowo:****





























































18 komentarzy:

  1. Anielica niezwykle dopracowana w kazdym szczegole.
    Piekna jest.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bamboszki śliczne. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest cuuuudowna...zachwycająca, uwielbiam ten rodzaj Anieliczek.

    OdpowiedzUsuń
  4. nie no teraz to przegielas:) jest niesamowita. ale Cie podziwiam! troche mi Japoneczke przypomina:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja Cię komentarzami zaniedbałam, choć zaglądałam, nie powiem.

    jakoś weny nie miłam ostatnio i dużo się działo.

    piękne te Twoje lale. Kiedyś taką zamówię, dla specjalnego gościa :)


    trzymaj się Ambuś ciepło i życze dużej weny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Omamo! Padłam! Idealna jest! Cudo po prostu:) A kokardki we włosach... Poległam i juś:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fenomenalna jest! I twoja niebieska torba też mi się strasznie podoba!! :))

    OdpowiedzUsuń
  8. No i jest wyjatkowa, uwazam ze mozesz w kazdym calu byc dumna z tego efektu. Widac ile cierpliwosci i milosci wlozylas w kazdy czasteczke tej Tildy, gratuluje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniała !!! Chylę czoło do samiutkiej ziemi !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kobietko droga bardzo mi miło że zawitałaś do mnie.
    Szczerze zawsze- i o każdej porze zapraszam Cię.
    Ja nie potrafię szyć -a u Ciebie same cudeńka!!znajduję!
    Serdecznie pozdrawiam!-aga

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna,taka trochę o jakby egzotycznej urodzie (przez te skośne oczęta) Widzę,że szyjesz z niebieskiego.Jak chcesz,to wyślę Ci kawałek materiału w serca w niebieskościach.Taki trochę patchworkowy wzór.Mam kawałek który zalega w szafce,nic z niego robiła nie będę.Więc jak masz ochotę coś uszyć Swoim Tildowym lalom z takiego skrawka,daj znać (w sensie adres ) na mojego maila : bovary@onet.eu
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. prześliczna ta twoja anielica...
    i ten niebieski...
    zazdroszczę zdolności!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ateno :) starałam sie bardzo :) dziękuje :*

    Mario :) dziękuję bardzo :**

    Darsi :) dziękuję :*

    Atram :) haha może i przegięłam :P Masz rację trochę Japoneczka przez oczy ( które ja wyszywam , a powinny być małe kropeczki ) i może jeszcze przez uczesanie :) dziękuję :**

    Wichrowa :) dziękuję :**

    OdpowiedzUsuń
  14. Oliwku kochany :** całusy ogromne Ci posyłam :**


    Wygodna :) dziękuję Ci bardzo:* fakt te małe kokardeczki zajęły mi trochę czasu :)


    Annaszo :) dziękuje baardzo za pochwałę anielicy i torby :**

    Savannah :*** dziekuję Ci bardzo , to miłe :**

    Kasandro :) dziękuję, dziękuje bardzo :**

    Aga :) witaj u mnie :** Miło, ze zajrzałaś, ja również zapraszam zawsze :**

    Bovary :) kochana jesteś :*** dziękuje Ci baardzo :**

    Aniu :) dziękuje Ci bardzo :**

    OdpowiedzUsuń
  15. Takiej wersji jeszcze nie widziałam :)
    Jest świetna w tych "papilotkach" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przejrzałam jeszcze całego Twojego bloga ale ta szlafroczkowa anielica mnie powaliła. Z dużą dawką humoru i precyzją wykonania - coś wspaniałego!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudna anieliczka-czyścioszka!:) I ta staranność wykonania, dbałość o szczegóły! Chapeau bas!:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz