czwartek, 8 kwietnia 2010

Lala w różu :)

Na przekór tej nagonce na róż, uszyłam lalę Tildę w jasnym różu.
Jest taka słodka i tulaśna, że chętnie sama bym ją wzięła do poduchy na dobranoc.

Wystawiała dzisiaj przed południem buzię do słoneczka i aż się zarumieniła.

Dostępna w Fairy House 
Pozuje do zdjęć w towarzystwie różyczek mojego autorstwa.
Wykorzystam je do kolejnego pomysłu, który już jest prawie gotowy.
Do ukończenia potrzebuje niewielkiego elementu, za którym przegrzebałam całe allegro i duuuużo sklepów internetowych.
Gdy wreszcie znalazłam, to był okres świąteczny i poczta nie pracowała.
Więc dalej czekam cierpliwie na przesyłkę i mam nadzieje, że jutro do mnie dotrze, bo bardzo chce Wam pokazać nad czym teraz ślęczę.




























Pozdrawiam wiosennie wszystkich do mnie zaglądających i obserwatorów.
Jest mi naprawdę bardzo miło, że poświęcacie dla mnie chwilę swojego czasu.

Całusy posyłam słoneczne :****


18 komentarzy:

  1. Słodka tildunia.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodziak ! Landryneczka ! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nagonka na róż? O nie! Ja właśnie mam na sobie różowy sweterek, więc czuję więź z tą lalą! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna jest! A różowe ubranko rozczulające wprost! I te kwiatuszki...:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Beatko jeszcze raz dziękuję za karteczkę! ;) A lala - słodzia i śliczna! Mnie osobiście róż z pewnością bedzie zawsze towarzyszył :) Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Roz przesliczny , wlasnie taki jaki lubie czyli tzw. stary roz. Pasuje jak ulal wlasnie do takich slodkich lal jak ta Twoja, mnie sie podoba i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. E no ... lala jak marzenie i faktycznie strasznie przytulaśna !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest przesłodka, śliczności! A róż piękny, taki pudrowy, rozbielony, sama mogłabym taką lalę mieć :)))

    W ogóle to gdzie nie zajrzę - wszyscy szyją po świętach, pracują, dziergają, a ja ciągle w ogrodzie, na słonku, ech, leń mnie ogarnął zwyczajny ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. I to jest talent. Piękne prace(przejrzałam wstecz).

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę słodziutka lala:) Ja bym na Twoim miejscu wzięła ją na jedną noc do poduszki:))
    Różyczki też śliczne i bardzo jestem ciekawa nad czym pracujesz.
    Buziaki:**

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyny kochają róż:)) Urocza lalunia...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka słodziutka i śliczniutka:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ateno :) dziękuję baardzo :*

    Mario :) masz rację taka landrynkowa :)

    Anno :) ja tezczuję z nią więź bo wyszła spod moich rąk :)

    Wygodna dziękuję Ci bardzo za pochwałę :**

    OdpowiedzUsuń
  14. Dario :) cieszę się, ze kartka sprawiła radość, choć jestem zła , ze poczta zawaliła z terminem ://
    Mi róż tez towarzyszy choć raczej w dodatkach niż w ubraniu :)

    Savannah :) Witaj u mnie :) Bardzo dziękuje za miłe słowa :*

    Kasandro :)tulasna jest bardzo :)

    Annaszo :) cieszę się, ze Tobie też lala się podoba.
    A ja ostatnio jakoś nie mogę się pozbierać do szycia, rozgrzebałam kilka prac, a jak na razie tylko lali udało sie wyjść z tego w całości :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Fuerto :) dziękuję za miłe słowa:)

    Bea :) witaj u mnie :* jak miło słyszeć takie słowa, choć do prawdziwego talentu to mi daleko :)


    Wichorwa :) lala szuka właścicielki więc nie może się 'pognieść' ze mną w łóżku :PP
    Listonosz dzisiaj dotarł wiec myślę, ze w weekend skończę i pochwalę się co mi wyszło :)


    Edino :) kochana baardzo dziękuję :**

    Joasiu :) dziękuje bardzo :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Taka przytulaśna,delikatna,do podusi małej dziewczynki :)))Jak tak oglądam lale tildowe,to aż mnie ochota bierze,żeby też uszyć coś sobie.Ale maszyny nie mam,a do mamy nie chce mi się lecieć ;)Chociaż ostatnio mam w głowie króliki,ale że nie mam płótna na ciałka,to jakby działać nie mogę ;D Ale niech tylko dorwę płótno,hehehe ;D
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  17. wdarłaś się brutalnie i słodko na różowo! podoba mi się :)

    choć to nie mój kolor, to widzę te tildy w pokoiku córy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz