niedziela, 2 maja 2010

Decoupage . Ogród wreszcie żyje.

Witajcie kochane blogowiczki :***
Na początek rozdaje po całusie majowym :***
U mnie pięknie majowo.
I choć za oknem w tej chwili pada, to ptaki śpiewają, jest soczyście zielono i ciepło, a przyroda oszalała .
Wreszcie wszystko obudziło się do życia, nawet na najmniejszych krzaczkach  widać pączki .
Majowe ciepełko obudziło nasze dęby i orzechy włoskie.
Dosłownie w ciągu nocy pojawiły się duuuże pączki liści.

Zanim zaproszę Was do mojego ogrodu, pochwalę się ostatnimi poczynaniami w decou.

Od razu mówię, ze to chyba nie dla mnie zabawa.
Strasznie opornie szło mi naklejanie motywu na starą butelkę, znalezioną na strychu ( na kawałku etykiety widniało ' 1963' ) .
Chciałam ładnie, równiutko bez bąbli .
No niby jest równo i bez bąbli, ale ile napsioczyłam  pod nosem to tylko ja wiem ://
Podziwiam dziewczyny, które zajmują się decoupagem .
Wielkie brawa za cierpliwość, bo to wcale nie takie łatwe.
Na starej pobielonej wiklinowej tacy poszłam na łatwiznę i przykleiłam dwa motywy z 'miłości do herbaty'.
Na użytek ogrodowy będzie, ale żeby się nią przechwalać - kiepsko to widzę :PPP
Zdjęcia robiłam wczoraj o zachodzie słońca.





















































I jeszcze dwa serducha drewniane, z motywem kwiatowo - wiosennym.
Malowane ochrą, potem ecru , później przecierane i dopiero decou.
Oczywiście serduszek było więcej, ale na 4 pozostałe wylałam rozpuszczalnik ://



























Bardzo Was proszę - miejcie litość i nie krytykujcie za ostro :))

A teraz Was zanudzę zdjęciami z mojego ogrodu.
Dokładnie 8 lat temu posadziliśmy z mężem 200 drzewek - liściastych i  iglastych.
Dzięki temu teraz mamy kawałek lasu , w którym jesienią pojawiają się borowiki i maślaki.
Między drzewami powstało leśne poszycie - z mchem i  igliwiem .
Nasza ingerencja ogranicza się do sporadycznego koszenia i przycinania na wiosnę zbędnych gałęzi.

Co roku wiosną zdobywamy  kolejne drzewka i krzewy ozdobne.
Powiększamy sad i skalniaki.
O drzewa dba mąż, a ja o byliny , krzewy, zioła i kwiaty jednoroczne.

W domku ' hand-made by mąż' wreszcie tej wiosny zamieszkały ptaszyny.





































Lawenda dopiero budzi się po zimie .


























Konwalia majowa już pączkiem obsypana :))


























Ubiegłoroczne bratki i stokroty przetrwały zimę i już tak pięknie kwitną .




















































Dęby zaczynają żyć .


























Trzmielina nabiera żywych kolorów.


























Grusza 




























Jestem pewna, że Was zanudziłam zdjęciami:))))
Jeśli ktoś jednak dotrwał do końca to posyłam całusy i życzę udanego wypoczynku.
W końcu jutro też świątecznie :)))

22 komentarze:

  1. Może i mozolnie szło ci z Decu ale...efekt śliczny! Sama mam pare butelek i innych pierdół, które z przyjemnością poddałyby się upiększeniu ale nie biorę się za to z obawy przed zdrowiem psychicznym a może i fizycznym hahaha
    Zdjęcia przyrodnicze SUPER

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny efekt...Cudo!
    Ja trochę wczoraj zaczełam bawić się w decu...i nic mi nie wyszło:( A tak bardzo chciałbym się nauczyć.
    Fotografie wspaniałe...uwielbiam przyrodę :))Majowe pozdrowienia i buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Decoupage rzeczywiście wymaga trochę cierpliwości no i wprawy. Nie wiem jednak dlaczego "kiepsko to widzisz". Bardzo mi się podoba tacka, na której osiągnęłaś ciekawy efekt.... i w ogóle mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. rany, ogród masz przecudny!!!!! jak tam ślicznie, zielono, wiosennie!!!! umieram z zazdrości :((
    a dzieła decupażowe super :)
    pozdrawiam majówkowo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śłiczne serducha , śliczna wiosenka:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogród wspaniały !!!
    Z deku nie jest wcale tak źle jak mówisz, myślę że gdybyś wybrała motyw na janym tle efetk by Cię bardziej zadowolił...
    Żeby było gładko i bez zadziorków musisz całość szlifować drobnoziarnistym papierem i niestety dużo lakierować ;-)

    Nie zniechęcaj się spróbuj jeszcze ;-)
    Jak coś to pytaj postaram się odpowiedzieć.
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  7. Beatko, butelka i serducha strasznie mi się podobają! :))) Ja chwilowo swoje próby odłożyłam na półkę, bo nie mam kiedy wziąć się do tego, ale się nie poddaję! Fakt, nie jest łatwo, ale próbować trzeba :))) A ogród wygląda pięknie, musicie mieć naprawdę spory kawał ziemi, aby tyle drzew sadzić, taki 'las' musi być cudny :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej...
    Krytyki nie bedzie.Poza tym ponoc panuje zasada,ze artysta-artysty krytykowac nie powinien,bo to nieetyczne:-)
    Ehhh,cudowny decu...
    Mam tylko jedna rzecz zrobiona taka technika-przeszukalam caly dom-wydawalo mi sie,ze wiecej...Mam wielka szkatule na bizuterie w ciemnoczerwone roze i bladego pojecia,jak mozna to robic:-)To mozna a nawet trzeba tylko podziwiac.

    Zdjecia z ogrodu tez przeslicznosciowe - az zapachnialo wiosna.Naprawde wspaniale klimaty...a tych czterech serduszek nie da sie juz uratowac?...
    Pozdroweczka-psiankaDK

    OdpowiedzUsuń
  9. Ogrodowych zdjęć nigdy dosyć !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny decu.Cudna zieleń.Wszystko działa bardzo pozytywniwnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie narzekaj, wcale Ci tak źle nie wyszło. Fajnie wyglądają te proste przedmioty. Taca bardzo mi się podoba, a serca - rewelacja. Wiem ile to kosztuje pracy, ale efekty warte. Zobaczysz jak się wciągniesz to będziesz osiągała coraz lepsze rezultaty. A ogród - cudny, zazdraszczę....

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dekupaz super Ci wyszedl.
    Serduszka piekne.
    A ogrod cudnie kwitnie.
    Bratki i stokrotki urocze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. z decu podobaja mi sie bardzo serduszka i taca. sa piekne. serca, pataszki, kwiatki - zawieszki:) to lubie:) jakos nie przekonuja mnie butelki. o, jeszcze jakies pudelka, skrzynki mi sie podobaja.

    ogrod pieknie rozkwita:)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja poprosze zebys mnie zawsze "zanudzala" ;) takimi zdjeciami, kocham przyrode i wszystko co zyje a sama mieszkajac w miescie jestem niewolnica betonowej dzunglii, wiec takie fotosiki sa dla mnie nieocenionym szczesciem. Moze sie tylko pochwale ze ja mam teraz za oknem kwitnace kasztany, w calej krasie, a to tez wspanialy widok i jakas namiastka ogrodu :)
    A decu bardzo udane, nie masz na co narzekac, z czasem bedzie lepiej, tylko kilka razy trzeba sprawe "spaprac" to zaraz sie nauczysz;) czego Ci zycze i pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie bomba :) Myslę, że z czystym sumieniem możesz być z siebie dumna - ja na Twoim miejscu bym była. A zdjęcia przyrodnicze cudne...i ten prywatny las - mmmm...marzenie. Wpadnę do Ciebie na grzybki jesienią :) Buziaki przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie jestem specem od decu ale mnie się podoba. Serduszka prześliczne. A tego ogrodu i lasu zazdroszczę. Piękne fotki!

    OdpowiedzUsuń
  18. artystycznie wszechstronnie ambi u Ciebie :) serca sliczne
    a ogrod boski! i jak zelono i kolorowo juz u Was! u nas wszystko opoznione :/

    OdpowiedzUsuń
  19. ogród nigdy nie jest nudny i zdjęcia ogrodu też nie :)
    pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wywory dekupażowe wyszły Ci bardzo ładnie!
    Masz piekny ogród i las w jednym:)
    Całusy przesyłam:*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja nie stworzyłabym takich dzieł, bo decopage... jest mi obce. Taca i serca bardzo ciekawe. Kolory serca to moje ulubione. W ogrodzie pięknie. Zajrzyj do mojego. Pozdrawiam Bea.

    OdpowiedzUsuń
  22. dziewczyny kochane , dziękuje Wam bardzo za pochwałę i zachętę do dalszego decoupagowania :***
    atram - ta butelka też do mnie nie przemawia :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz