poniedziałek, 28 czerwca 2010

Lato, poduchy, skarby od Agi i cała reszta :)

Witajcie kochane :)))
Dzisiaj nie będzie Anielek.
No ileż można w kółko  to samo:)
Wam już pewnie też się znudził motyw anielkowy:)
Dzisiaj zamęczę Was ilością zdjęć :)

Kto dotrwa do końca postu temu wielkie brawa:))

Na początek moje poszeweczki , lniane i bawełniane.
Czekały kilka tygodni na skończenie i wreszcie się udało.
Nie wiem czy Wy też tak macie, ale w moim domu poszewek nigdy dość :)))
Więc wzięłam się za szycie.
Dzisiaj są dwie , a kolejne dwie już się szyja .
Do obu uszyłam również wkłady .
Te są do ogrodu wiec prezentacja też ogrodowa .
Na starym babcinym krześle, odmalowanym i poprzecieranym ( shabby chic )  w towarzystwie wianuszka ze stokrotek.








Poduchy zaraz po sesji zdjęciowej zostały przetestowane na hamaku przez moje dziewczyny - podobno są ' miękusie', przynajmniej Olinka tak twierdzi :)))

A ja tak się rozpędziłam z wiankowaniem, że po stokrotkowym powstał ' mieszaniec', z trzmieliny, tawuły, barwinka i jeszcze czegoś co rośnie w ogrodzie , ale nie mam pojęcia jak się nazywa :)




Pozostając w zieleni , chciałam wam pokazać kilka zdjęć z mojego miasta , a właściwie z dzikich okolic w których mieszkam.
To zdjęcia z wczorajszego poobiedniego spaceru, raptem 2 km od naszego domu.
Zapraszam do mnie :)





Niezabudki w małej rączce :)



Kolorowe domki w środku lasu :)


I poziomki - słodkie maleństwa :)






Aaa muszę Wam jeszcze pokazać, jakie cudowności do mnie dotarły od Agi z Kapryśnych inspiracji .
Aga jakiś czas temu wykonała dla mnie piękną broszkę , którą pokazywałam na blogu .
Ja w zamian uszyłam dla Agnieszki anielinkę w papilotkach.
W tym samym czasie zrobiłam u Niej zakupy i oczywiście z zakupami dotarła  do mnie piękna niespodzianka :)
Karafka z lawendowym motywem i druga boska broszka w fioletach.
Zobaczcie same  na moje skarby :)





Ufff to już chyba wszystko co chciałam Wam dzisiaj pokazać :)


Wybaczcie kochane, ze tak mnie mało u Was, ale czas remontów u mnie jeszcze trwa, a do tego sezon na przetwory ogłaszam za otwarty  ( o tym na moim kulinarnym blogu ), no i za oknem wreszcie lato:)))
Buziole słoneczne posyłam do wszystkich zaglądających i dziękuje za każdy komentarz :*****

35 komentarzy:

  1. Z przyjemnością dotrwałam do końca:) Piękne poszewki i przetarte krzesło , takie jak lubię. Wianek uplotłaś uroczy ..i znasz się na roślinkach...ja tych nazw nigdy nie pamiętam.
    Okolice cudne, chętnie bym się wybrała na spacer z Tobą:)
    Pozdrawiam mocno:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Poduchy świetne Ambrozjo i świetnie zaaranżowane do zdjęć, klimat boski ... a widoczki Kochana masz rewelacyjne ... no i te wianki ... ubóstwiam wszelakie !!!

    Buziolki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale masz okolice do podziwiania - pięknie u Ciebie! Poziomkami bym się objadła....
    Poduszki takie jak lubię, maja taki fajny klimat i spokój w sobie i do tego cudny wianek i aranżacja! Całość tylko podziwiać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Poproszę o brawa :-)Dotarłam do końca, bo jest na co patrzeć. Lubię takie rzeczy typu - mała rzecz a cieszy - mam na mysli ogrodowe poduchy. Lwaendowa seria też cudnej urody, a i okolice wokół Ciebie - pozazdrościć. Uściski

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko piękne..a okolica marzenie...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tez dotarlam i chwala Bogu, bo szkoda byloby przeoczyc takie piekne zdjecia :)
    Poduchy nieziemskie i takie prawdziwie letnie, przewiewne, troche Country troche Shabby...superowo sie prezentuja, a TY je wspaniale wyeksponowalas, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam słonecznie.
    Poduszki fajowe, sama ostatnio byłam w tym temacie :).
    Z obserwacji moich powłoczek wynika, że taki szeroki rozstaw troczków (jaki bardzo ładnie prezentuje się na prostokątnej podusi :) ), będzie prawdopodobnie powodował rozłażenie się poszewki (otwieranie), zwłaszcza intensywnie testowanej :).

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja bez trudu dotrwałam do końca, bo w miłym towarzystwie, przy pięknych zdjęciach czas mija szybciutko.
    Poduszki super, zwłaszcza ta prostokątna. Aranzacje domowe, bardzo w moim stylu :))) a widoczki... widoczki pierwsza klasa. Znam je, bo mój Małż osobisty jest z Gorlic, często odwiedzamy Teściową a czasem nawet udaje nam się wstać od stołu i wdrapać na jedną z tych górek. Łatwo nie jest, ale jeszcze dajemy radę ;))).
    A wiesz, że ja dopiero teraz, dzięki podlinkowaniu zobaczyłam, że masz drugi blog. Gapa ze mnie. Zaraz go sobie dodam do ulubionych, bo widzę, że podajesz fajne, niezbyt wydumane przepisy, co dla takiego kuchennego laika jak ja nie jest bez znaczenia. Pozdrawiam gorąco (już +27)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też dotrwałam do końca, ba nawet żałowałam, że się już skończyło! poduchy są boskie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne poduchy :) szczególnie podoba mi się ta lniana z białą szeroką koronką. Świetna!
    A okolica, w której mieszkasz jest niezwykle malownicza, nogi same rwą się do spacerów :)))
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią przeczytałam całego posta. Jakie piękne okolice u Ciebie, rozmarzyłam się.
    A co do poduszek to są pierwsza klasa, takie romantyczne.
    I wianki w sam raz na letni czas udało Ci się upleśc z tego co miałaś, i nazwy znałaś, ja to się gubię:))) Prezenty w nowych aranżacjach też podziwiałam i po lekturze całego postu się rozleniwiłam i tęsknię do takich widoków, a tu czas do pracy:(
    Pozdrawiam słonecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ piękne okolice tam u Ciebie! :) A wianek, który uplotłaś, jest obłędny... letni i romantyczny! Poduchy faktycznie wyglądają na mięciutkie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Podusie poczynilas urocze.
    Krajobrazy w Twojej okolicy zapieraja dech w piersiach, tylko pozazdroscic takich okolic.
    A prezenciki od Kaprys no cudowne.
    Pozdrawiam slonecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie tam, Beatko, u ciebie :)) Poduchy rewelacja i ja mam tak samo: poduch w domu i w ogrodzie nigdy dość :)) Zdradź mi, jeśli możesz, gdzie kupujesz te świetne materiały na poszewki, pliiiis :) A prezenciki i zakupy niebywale udane oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jajku! W jakiej Ty cudnej okolicy mieszkasz! Nic dziwnego, że jesteś taka twórcza i robisz tak piękne rzeczy - czym skorupka nasiąknie...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne poduchy na cudnym krześle, widoki zapierające dech w piersi, prezenty ładne - jednym słowem fajnie się ogląda Twój wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczne poduszki, piekne są te koronki.Gratuluję prezentów od Agi.I musze przyznać,że mieszkasz w pieknej okolicy.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Koronki - mniam mniam...Poziomki - mniam mniam... Co do widoków - to urlop dopiero za miesiąc :(((. Zazdroszczę Ci takiej okolicy, a tym co już wypoczywają takiej pogody :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeurocze klimaty pokazalas.nie musisz chyba nigdzie specjalnie wyjezdzac na wakacje,zeby poczuc lato i widziec piekne krajobrazy.
    rowniez pozostale zdjecia bardzo nastrojowe-kwiaty,Twoje podusie,mebelek lakierowany na bialo.Wszystko tak proste...bo przeciez wlascie w prostocie tkwi caly artyzmi elegancja.
    Pozdrawiam-psiankaDK

    OdpowiedzUsuń
  20. Beatko normalnie nie wiem od czego zacząć ...
    Poduszki wspaniałe i pięknie wykonane, krzesełko bardzo klimatyczne!!!
    Wianki romantyczne !!!
    Okolicę masz cudowną...i "pofałdowaną" teraz rozumiem, że paczki dłużej do Ciebie dochodzą ;-)
    Mam nadzieję, że kapryśne zakupy zaliczasz do udanych ...
    Posyłam buziaki Aga

    OdpowiedzUsuń
  21. Ach jak pięknie...rozmarzyłam się:))

    OdpowiedzUsuń
  22. Z przyjemnością obejrzałam wszystkie zdjęcia :) Poduszeczki są urocze - lubię len i koronki :) Wianuszek cudny, a widoki to Ty masz godne pozazdroszczenia :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ahhh...poduchy, widoki..wszystko... poprostu cukiereczki!

    Przytulam

    Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  24. Przesliczne poduchy,wianki boskie,,,,,,,,i te klimaty sielskie-anielskie!!!!!Przepiekne wszystko ,tylko pozazdroscic!

    OdpowiedzUsuń
  25. Do końca postu dotrwałam ,urocze poduszki i przyrodę na fotkach popodziwiałam i powiem ci tylko skrycie ,ze kocham lato nad życie.
    Ups sorki za rymowanki,ale tak mi się skojarzyło po obejrzeniu fotek i chyba u siebie muszę uroki lata uwiecznić.Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. dotrwałam do końca i ...
    piękne poduszki, piękna okolica, piekne zdjęcia i najwazniejsze - mi Twoje Anielki się nie nudzą!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Super poduchy i ja tez holduje stwierdzeniu "Poszewek nigdy dosc".
    A i wianki przesliczne.

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękne zdjęcia!! :)
    Najbardziej urzekły mnie Twoje piękne okolice... ;) Wydaje mi się, że w takich miejscach czas inaczej płynie... czy się mylę?

    Poszewki cudowne! ;)
    Czekam na więcej zdjęć!!
    Ściskam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudny zapach kwiatów i smak miodu i poziomek....a te widoki !

    OdpowiedzUsuń
  30. Wichrowa :) dziękuję bardzo :** a co do spaceru, wiesz wszystko się może zdarzyć , ja w Twoje okolice czasem przyjeżdżam to może i Ty kiedyś do mnie dotrzesz :)
    buziole :**

    Kasandro :) dziękuję baardzo :*** też jestem fanka wianków :)
    buziole :*

    Bestyjeczko :) dziekuję bardzo :** a co do poziomek to starczyło tylko dla dziewczyn na pyszny deser z jogurtem :)
    całusy:**

    Monotemo :) wiec bije brawo :)))
    Poduchy też mi sie podobają :)
    z lawendowej serii od Agi jestem baardzo zadowolona :)
    Buziam :**

    Reni :)
    dziekuję :**

    Savannah :) dziękuję , że dotrwałaś :**
    poduch będzie więcej tylko muszę wreszcie zacząć realizować swoje pomysły :)
    buziole :**

    Jerzynko :) buziam :** a co do poduszek to olśniło mnie przy przycinaniu lnu i ta prostokątna ma zakładkę do połowy od wewnątrz , jak na razie jest ok,chociaż pewna jestem, że moje dziewczyny juz niedługo ją wykończą :)))

    OdpowiedzUsuń
  31. To ,,coś,, niezidentyfikowane w ogrodzie, to na moje oko , barwinek.
    Pięknie tam u Was!

    Wakcayjne pozdrowienia przesyłam

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne rzeczy otrzymałaś od Agi :))
    Mam podobny zegar-też od Kapryśnej-cudny.
    Podusie bajeczne.Pozdrawiam-Yoko

    OdpowiedzUsuń
  33. Poduchy fajna rzecz, szczególnie tak urocza. Wianki, krzesło, konewka też :)
    Pozostałe zdjęcia zachwycają.

    OdpowiedzUsuń
  34. Poduchy slodziutkie, a fotki z okolicy rewalcyjne, jakie to musi byc piekne miejsce w ktorym mieszkasz, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. mmmmmmmm - same skarby - ten lawendowy komplecik bardzo w moim stylu:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz