wtorek, 15 czerwca 2010

W kolorze kawy

Kawy latte .
Przynajmniej tak stwierdziła moja Córa, gdy zobaczyła Anielinę.
A ja wpadłam w nałóg , moje kochane.

Anieliny do reszty zawładnęły moim życiem.
To nic, że w mojej  małej pracowni czekają niedokończone woreczki lniane, białe serca z ornamentami, poszewki z surówki bawełnianej.
Ja myślę tylko o Anielkach:)))
W dużej mierze to zasługa zamówień, które sypią się hurtowo, co mnie oczywiście bardzo cieszy :)
Dziękuję bardzo wszystkim za okazane zaufanie i za pochwałę mojej pracy :***

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić Pannę Anielę "Latte", która powstawała miedzy zamówieniami.
Anielina w letniej sukience obsypanej kwieciem .
Z dodatkiem koronki w kolorze ecru.
Włosy wysoko upięte w kolorze pudrowego różu i lodów waniliowych, z mała srebrną ( 930, 999 ) spineczką we włosach
Idealna towarzyszka na letnie popołudnia:)













































































































































Chciałam Wam jeszcze przedstawić Małego Magellana .
Króliczka , który powstał pod wpływem chwili :)
Podróżnik, żeglarz - gotowy na wakacyjne wyprawy , na wyprawy w nieznane.



































































































































































Na koniec zostawiam mnóstwo słonecznych buziaków, dla wszystkich zaglądajacych i komentujących :****
I dziękuję za każdy komentarz, to bardzo miłe czytać tyle ciepłych słów :***
Całusy :)


32 komentarze:

  1. Zachwycajaca twoja Anielina. Taka elegancka,i w pieknych kolorach. Bardzo lubie ty zagladac i napawac oczy Twoimi skarbami. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kawowa Panna! :) Cudna! ;)) Jak będę kiedyś miała dziecko zgłoszę się do Ciebie po taką śliczną Pannę, masz moje słowo!! :))

    A króliczek marynarz, niesamowity!

    Buziaki Skarbie!

    OdpowiedzUsuń
  3. a juz myślałam, ze tylko ja się plątam po sieci nocami :)

    Niesławo :) witaj kochana :* jest mi naprawdę bardzo bardzo miło :** zapraszam o każdej porze :) buziaki :**

    Magda :) ale się cieszę, że do mnie zaglądasz :*** Ok, trzymam Cię za słowo :)Dziękuje za miłe słowa :* buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna ta kawowa panna! Jaka szykowna, urocza suknia, spineczka we włosach i te koroneczki na nóżkach! Zakochać się można:)
    Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wcale sie nie dziwie ze wciaz ciagnie Cie do szycia anielinek bo to taki wdzieczny temat.
    Magellan jest rewelacyjny!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. mniammmmm! latte jest super! a mały Magellan no prześwietny! cudności!

    OdpowiedzUsuń
  7. Anielinki maja w sobie cos niebianskiego, potrafia wciagnac czlowieka w " anielski nalog" a to juz jakas forma "choroby" , w tym wypadku bardzo pozytywnej i z milymi skutkami ubocznymi...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. I anielina i króliczek wspaniały. podoba mi się jak dobierasz im imiona - bardzo trafnie i te szczegóły! No bomba!

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna jest - elegancka, dopracowana - piękna. Pozdrawiam Beatko i moc uścisków posyłam!

    OdpowiedzUsuń
  10. To jedna z piękniejszych Twoich Anielin. Bardzo szykowna. Niestety wpędza mnie w kompleksy swoja smukłą figurą ;).
    Za to Króliś - fajny kumpel. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anielka cudownie letnia, w kolorze mojej popołudniowej kawki, piękna i elegancka, wcale ci się nie dziwię, że kochasz szyć takie cudeńka :))) Króliś równie uroczy :)) A w ogóle to witaj, bo wróciłam i jak zwykle zakręcona, lecę jeszcze zapisać się na twoje nieustające candy ;))) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Panna Latte mnie oczarowała bez reszty! Piękna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądając Twoje prace trudno się dziwić, że masz ręce pełne roboty. Śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ech i co ja mam napisać? piękne wszystko ....

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma się o dziwić jak Anielina wychodzi taka idealna to aż chce się szyć. W dodatku koronkowe dodatki super.Pozdrawiam serdecznie:>

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz mnie tu przyniosło ale coś czuję że będę tu częściej bywać.Zaraz dodaję do obserwowanych. Anieliny przepiękne, każda z osobna, ach..mam do nich wielki sentyment.
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  17. I Anielina i króliczek wspaniali:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Och jaka cudna ta Anielica:)Wspaniale się prezentuje:)Króliczek słodki:)Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  19. anielica cudna,a króliczek-przystojniaczek...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Kusisz tymi pannami, oj kusisz.

    OdpowiedzUsuń
  21. Takiej Damy chyba jeszcze nie widziałam... urocza, elegancka, kobieca... śliczna:)
    A Magellan słodziutki, tylko schrupać takiego:):):)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowna Anielinka tylko dla mnie niech będzie w kolorze czekolady, bo za kawą nie przepadam za to czekoladka to moja miłość :)
    Piękna kreacja, taka romantyczna.
    A pan królik wesoły i uroczy :)
    Pozdrowienia od anioła :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękna ta kawowa dama, dogadałybyśmy się na pewno, szczególnie, że sama piję kawę jak wodę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Śliczna, króliczek oczywiście też.

    Chciałam wypróbować sił w aniołach ale...drukarka chyba mi zmarła...Widać jestem skazana na króliki bo śpiochy też jakoś mi pod rękę nie wchodzą...co zaczynam szyć coś innego i tak kończy się na powstaniu królika hahaha

    OdpowiedzUsuń
  25. Z jednego wykroju... a takie różności.Podziwiam lale;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj
    Anielinka jest prześliczna.
    króliś równiez.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękności, a moja nowa maszyna stoi sobie i czeka, aż właścicielka się przemoże i wmówi sobie, że szycie jest piękne, milusie i w ogóle ach i och :-))

    OdpowiedzUsuń
  28. Artambrozjo i co, mam znowu pisać, że "wara mi opadła" ?
    Są perfekcyjne !
    A tak a propos, mało Ciebie ostatnio !
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  29. Anielina zauroczyła mnie....

    OdpowiedzUsuń
  30. cieszę się, że tu trafiłam... nie potrafię szyć i swoje braki rekompensuję ciesząc oczy Twoimi wytworami

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz