wtorek, 28 grudnia 2010

Zupełnie nie w temacie

Witajcie :)
Buziaki posyłam zimowe, mroźne :****
Mam nadzieje, że Wasze święta też upłynęły w rodzinnym gronie,
na błogim lenistwie,
na rozmowach, spacerach i raju dla podniebienia:))


Planowałam, że ten wpis będzie o choineczkach w moim domu,
o cudnych prezentach i karteczkach świątecznych jakie od Was otrzymałam.
A tu, klops ...
Mój aparat odmówił posłuszeństwa, prawdopodobnie obiektyw do wymiany.
A pożyczony aparat musiałam już oddać.
Czyli zdjęć świątecznych nie będzie.

Będą natomiast Anieliny, które powstały jeszcze przed świętami i już dawno poszły w świat.


Brzoskwiniowa Dama z odrobiną srebra.


Druga Anielka w bieli i czerni z koronką.


Ta ostatnia Anielka poleciała do pewnej blogowiczki, którą baardzo lubię odwiedzać
i zawsze czekam z niecierpliwością na nowe posty.
I jeszcze przygotowałam woreczki.


Woreczki są w kolorze ciemnej zieleni ze złotymi zdobieniami, ale na tle lawendowej ściany wyszły mi okropne zdjęcia - w kolorze sepii prezentują się lepiej :))

****************

Moje kochane jeszcze raz dziękuje za wszystkie życzenia i ciepłe słowa :****

Ja zmykam po kubek gorącej cytrynowej herbaty z miodem lipowym.
Będę się gapić w okno razem z córami, aż do zmroku.
Na ptaszyska, które do nas zlatują : sójki, dzięcioły duże, sikorki ( w ilościach hurtowych ),
rudziki, gile, kwiczoły.
Codziennie zżerają ; woreczek słonecznika, płatków owsianych zmieszanych z kostką smalcu,
szklankę drobnej kaszy i suszonych winogron.
Oj gdybym miała sprawny aparat !!

*******************
Dla wszystkich zaglądających posyłam duże buziole :***




20 komentarzy:

  1. Śliczne anielinki dla nas do oglądania przygotowałaś, natomiast dla siebie zostawiłaś ptaszorki -nieładnie ! Jesteś usprawiedliwiona tylko ze względu na aparat, a w zasadzie jego brak ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anielice cudne :)
    Co do aparatu, złośliwość rzeczy martwych :) ale pewno jeszcze zdążysz ptaszorki obfocić i wrzucić zdjęcia :) Do końca zimy jeszcze daleko, niestety :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne Anielice. A ja również podglądam ptaszory za oknem. To lepsze od TV.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana Beatko, nie muszę Ci chyba pisać , że jestem największą fanką Twoich Anielin i Śpiochów. Jak zwykle popełniłaś przecudne.
    Ucałowania dla dziewczynek i dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bea, ta brzoskwiniowa Anielka jest taka...hnnnn... smakowita:) Taka cieplutka! Oj, to szybciutko nowy aparat niech Ci się dostanie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Beatko uwielbiam Twoje Anieliny !!!
    A ze sprzętam czasem tak bywa, że odmawia posłuszeństwa w najmniej oczekiwanym momencie...
    Buziaki posyłam Aga

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne Anielice, szczególnie pierwsza. Ptaszki ja też lubię obserwować, niestety tylko w pracy mogę to robić. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku życzę Tobie i Twym bliskim.

    OdpowiedzUsuń
  9. Beatko!
    Jaki cudny dar posiadasz w łapkach!
    Tak bardzo chciałabym móc szyć takie piękne Anielinki! :)
    Zawsze mnie zachwycają i dziękuję Ci za to...
    A ptaszki z chęcią pooglądałabym razem z Wami :)
    Pozdrowienia od różanego...

    OdpowiedzUsuń
  10. Beatko!
    Jaki cudny dar posiadasz w łapkach!
    Tak bardzo chciałabym móc szyć takie piękne Anielinki! :)
    Zawsze mnie zachwycają i dziękuję Ci za to...
    A ptaszki z chęcią pooglądałabym razem z Wami :)
    Pozdrowienia od różanego...

    OdpowiedzUsuń
  11. Anieliny jak zawsze piękne, ale woreczki mnie zauroczyły! Piękne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystko piękne! Nie wiem co wybrać jak naj, naj, bo wszystko jest naj, naj.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chmm
    mam nadzieję, że kiedys polubisz i blogowiczke do której poleciała pierwsza anielica

    OdpowiedzUsuń
  14. Brzoskwiniowa dama dla mnie najslodsza i taka elegancka i pogodna i wesola....:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. anielinki jak zawsze - boskie. ale zeby woreczki byly boskie - a co - niech beda tez i boskie woreczki!!!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja się rozpływam jak widzę takie szczupłe, długonogie anieliczki. Pozdrawiam ciepło po raz drugi:),bo pisałam tez do poprzedniego posta:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ...to zycze ci kochana przyplywu weny tworczej, mnostwa nowych pomyslow, wspanialej zabawy w sylwestrowa noc i Szczesliwego, Zdrowego i Pieknego Nowego Roku!

    Przytulam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
  18. Aniołki jak zwykle prześliczne! A widoku z okna na ptaszki pozytywnie zazdroszczę. U mnie tylko bloki za oknem widać, w zimie szare i nijakie niestety. Byle do wiosny, wtedy bez zakwitnie :-)

    Pozdrawiam cieplutko i wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzę!

    OdpowiedzUsuń
  19. Przecudne ,,,zwyczajnie a-n-ie-l-s-k-i-e sa!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. od jakiegos czasu zakochana jestem w anielicach,są urocze ,pozdraw http://cudenkabasi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz