piątek, 29 stycznia 2010

Jest drugi koszyk

Drugi koszyk już wczoraj był gotowy i 'obfocony', ale jakoś sił mi zabrakło na dodanie wpisu.
Liść wyszedł o dziwo podobny !!!
Z jedną małą różnicą, ciekawe czy ktoś zauważy :)
Kolorystyka dalej jesienna ( mimo że strasznie mi się chce wiosny !!) , ale do brązu te kolory były odpowiednie.

Teraz wystarczy je tylko ślicznie zapakować i odwiedzić pocztę :PP










środa, 27 stycznia 2010

Lniany koszyk

Walentynkowe serduszka czekają na wykonanie.
A ja szaleje z ... maszyną !!!!
Na razie pożyczoną od siostry ( Ela, całusy ** ), ale pewnie zainwestuje w własny sprzęt :)
Po co pożyczyłam ?
Zapragnęłam mieć koszyk według kursu Alizee .
No musiałam , po prostu musiałam.
A jutro będzie drugi, jeśli zdążę skończyć drugiego liścia.

Nie ma co ukrywać, dzisiaj pierwszy raz w życiu siedziałam przy maszynie i zniszczyłam stary obrus ( służył do poznania ściegów i obycia się ze sprzętem ) i trochę popsioczyłam pod nosem, ale się udało :)
Jestem zadowolona z mojego lnianego koszyka, na pewno powstanie ich duuużo :)

Więcej czasu poświeciłam na liść , wyszywałam go dzisiaj do 1:30 nad ranem.
Dlaczego motyw liścia ?
Ponieważ mam opanowane do perfekcji rysowanie liści, wszelakich zwierzątek i owoców , dzięki moim kochanym córkom:)
No to jest liść, nawet jesienny , jutro będzie drugi :)
Jeśli ktoś z zaglądających będzie bardzo wzdychał do nich to mogę uszyć jeszcze więcej :)

A Alizee, jeszcze raz dziękuję za kurs wtajemniczenia :**











niedziela, 24 stycznia 2010

Pierwszy woreczek za mną


O dziwo jestem z niego zadowolona:)
Jest naprawdę starannie wykonany , ma lnianą podszewkę, nigdzie żadna nitka nie wystaje , a haft krzyżykowy jest równy ( kilka razy zaciskałam zęby z nerwów) - czyli się udało :)

Cały komplet wygląda świetnie , ale jestem skromna:)
Dobrze wiecie jak to cieszy, więc mam nadzieje, ze mnie zrozumiecie.
Przez ten szał szycia ślęczę po nocach, oczęta mam podkrążone i nowe pomysły w głowie.
Tym razem będzie to coś walentynkowego , już mam serca wycięte :))))


Dziękuje za miłe przyjęcie na dobry początek :))









sobota, 23 stycznia 2010

Lniane serca plus ....

Dalej na tapecie serducha , tym razem lniane w odcieniach kawy z mlekiem.
Ale , żeby robić coś więcej niż serca to szyje jeszcze woreczek , również w tych kolorach i z motywem sercowym.

Na razie pokazuje serducha, bo są gotowe, a woreczek jest w przygotowaniu.
Proszę o cierpliwość , bo wszystko co prezentuje szyte jest ręcznie, bez udziału maszyny.
Trwa to dłużej niestety, a ja zaczynam myśleć o jej kupnie :))



czwartek, 21 stycznia 2010

Serducha

Pozazdrościłam dziewczynom, które tworzą cudowności i wzięłam się za serducha.

Powstały dwa , które od razu znalazły swoje miejsce w moim domu.
Łazienka , nad lustrem - to właśnie to.

Nigdy nie przypuszczałam, że szycie takich maleństw przynosi tyle radości.

A w głowie tyle pomysłów:)