niedziela, 28 lutego 2010

'Koko'

'Późna już godzina,
pora iść do łózka.
Idzie idzie kurze dydko 
na słomianych nóżkach
Idzie kurze dydko ...
Patrzy zza firanek
to za piecem zachroboce
to potrąci dzbanek
Idzie kurze dydko ..
Jak się szybko nie rozbierzesz wskoczy Ci do łóżka ...'
D. Wawiłow

Danutę Wawiłow uwielbiamy,a skąd skojarzenie z moją 'Koko', sam nie wiem:)
W każdym razie szyłam ją a w głowie siedziało 'kurze dydko'.
Ale miało być o 'Koko'. 
To było wyzwanie, zszyć te małe stópki nie mając dużego doświadczenia !!
Okazało się , że nie taki diabeł straszny, a właściwie kura nie taka straszna .
Poszło gładko bez wpadek , kura zadowolona czeka na prawdziwą wiosnę :)

A może ktoś ją przygarnie, kto wie ....
Dostępna jest w Fairy House



 


 








wtorek, 23 lutego 2010

Małe dzieci ....



'Małe dzieci mrużą już oczka 
Małym dzieciom już chce się spać...
Siwa chmurka po niebie płynie
Siwy ptaszek za oknem śpi...
Zaśnij dziecinko 
Zaśnij i ty ...'


Pierwsza Tildowa lala na wianku , z ptaszkami szytymi ręcznie ( wcale nie siwymi ) , chmurką i gałązkami wierzby mandżurskiej z ogrodu.

Jak myślicie, może się podobać ?


Wianek dostępny w Fairy House 




 


  


  


 




--------------------------------------------------------


Wprowadziłam znów zmiany na blogu.
Wybaczcie:)
Ale dopiero teraz czuje sie 'jak u siebie'.

poniedziałek, 22 lutego 2010

Gąseczki

Gąseczki, bo to nawet nie są gąski 'rosołowe' :)))
Tak na szybkiego pokazuje maleństwa, które mogą mieszkać w doniczkach z ziołami przez cały rok, nie tylko wiosną .
Gąski już jutro wędrują do nowych właścicielek, mam nadzieje, że będą się podobać :)
W rzeczywistości są ładniejsze:)
Zdjęcia robiłam już przy sztucznym świetle i kraciaste gąsinki trochę się rozmyły.


 





I jeszcze jedno .
Zmieniłam nazwę bloga i taka już zostanie.
Poprzedni tytuł był roboczą wersją , wymyśloną na szybkiego, bez zastanowienia.
Mam nadzieję, że ta nazwa się przyjmie :)
Od dzisiaj również , wszystkie paczuszki jakie wysyłam opatrzone będą 'metką' takiej właśnie treści 'Manufaktura Ambrozji' .

Całuje Was mocniasto i zmykam przytulić się do poduchy :**

niedziela, 21 lutego 2010

Wyróżnienia

Już dobre kilka dni temu otrzymałam wyróżnienia  od Darsi  :)
Nawet nie wiecie jak one cieszą, zwłaszcza takiego 'żółtodzioba szyciowego ' jak ja :)
Chciałam się nimi już dawno pochwalić i oczywiście przekazać dalej, ale ten wieczny brak czasu.....

Oto co otrzymałam:




 

  

 




Jest mi naprawdę baardzo miło:)
Gdy zaczynałam swoja przygodę z szyciem zupełnie niedawno , nawet w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam, ze otrzymam jakieś wyróżnienie .
DARIO, jeszcze raz Ci dziękuję :))))

A teraz , chciałam przekazać je w ręce innych wspaniałych dziewczyn:








I jeszcze dla  blogu ( nawet nie wiem czy można wyróżnienia na bloxa przekazywać, jeśli nie to złamie ta zasadę ),  'Radości codzienności'

Chciałam jeszcze podziękować wszystkim czytającym za to, że do mnie zaglądacie, za ciepłe słowa, miłe komentarze, za dopingowanie do tworzenia. 
To niesamowite uczucie spotkać tyle wspaniałych kobiet z pasją.
Całusy na dobranoc posyłam :****

czwartek, 18 lutego 2010

Przedstawiam Wam ...

Moje pierwsze Tildowe dzieła :))
Dwa słodkie króliki dla moich kochanych córeczek:)
Oczywiście króliki miały się ujawnić kilka dni wcześniej, ale przeziębione córy uniemożliwiły szycie.
Przez kilka dni miałam na tapecie : litry herbaty cytrynowej lub malinowej, sterty chusteczek higienicznych, syropki i marudzenie :)))
Wreszcie wczoraj, a właściwie dzisiaj po północy skończyłam  i bladym świtem pstryknęłam zdjęcia.
No i są : Leo i Kiki..
Do tej pory już solidnie wytłamszone, ale dalej całe!!!
Czyli mogę szyć kolejne sztuki i nie tylko króliczki:)
W życiu nie pomyślałam, że tworzenie takich przytulanek, może sprawiać tyle radości.
Gdy z małych szmacianych części powstaje słodkie króliczysko, to nie można się od tego oderwać.
Wpada się w czarną dziurę i widzi tylko królika , gotowego , słodkiego :)))


Chciałam jeszcze bardzo podziękować DARI , za wyróżnienia dla mnie ( oczywiście przekaże je dalej , tylko muszę pomyśleć do kogo ).
Daria to niesamowita kobieta o wielkim serduchu, to dzięki niej zaczęłam w ogóle coś tworzyć i dzięki jej zachętom założyłam tego bloga.
Dziękuję Ci bardzo kochana :****

 





sobota, 13 lutego 2010

Wiła wianki i rzucała je na falujące wody .....

Wpadłam w wianki po uszy, a mąż chodzi po domu i podśpiewuje 'wiła wianki .....'
Powstały dwa kolejne w odmiennej kolorystyce i mniejsze niż pierwszy.
Jestem z nich zadowolona , udało się ładnie dobrać kolory :)

Dobrze, że dopadła mnie mania szycia i tworzenia czegoś ze szmatek bo inaczej chyba bym oszalała przy tej pogodzie i chorej Gabi w domu :/
Ostatni raz głośno wołam ,  ja chcę WIOSNY !!!!!!!


Wianki dostępne w Fairy House

Pierwszy wianek w odcieniach fioletu i ecru









Drugi w odcieniach zieleni z dodatkiem delikatnego różu i ecru


 


 


Po edycji :)
Info o cudnym TU_PTOKU :)))))
Może sie uda :)






piątek, 12 lutego 2010

Lniany wianek

Jest !!
Mój wianuszek.
Powstał dzięki instruktażowi zamieszczonemu na blogu House of Art.
W całości wykonany z kawałków lnu, opleciony dodatkowo papierowym sznurkiem.
Pomysł spodobał mi się tak bardzo, że musiałam sama spróbować.
Myślę, że warto było :))


Wianek dostępny w Fairy House




czwartek, 11 lutego 2010

Red & Black

Serca, które czekały ponad 2 tygodnie na dokończenie.
Wiecznie było coś ważniejszego.
Dzisiaj tez kończyłam je w pośpiechu.
Ale wreszcie są:)
Malinowa czerwień dostała za towarzysza głęboką czerń.
Walentynkowe, mięciutkie maleństwa.

Serca w całości szyte ręcznie.
Maszyna mnie polubiła, ale ja jednak wolę szyć ręcznie.
Siadam przy niej tylko gdy to konieczne.
Lubie czuć materiał w rękach, pokaleczone igłą palce dają pewność, że coś powstaje, nawet jeśli są to tylko serducha.

Dostępne są w Fairy House


 







I jeszcze muszę się pochwalić .
Cudnymi kurkami od Apuni . Dotarły dzisiaj do mnie i już mieszkają na kuchennym parapecie.
Spoglądają w okno i wyczekują wiosny , podobnie jak ja.
Są śliczne, jeszcze piękniejsze niż na zdjęciach i bardzo , bardzo starannie wykonane.
Apuni jeszcze raz Ci dziękuję, że zechciałaś się podzielić swoim dobytkiem :)))))

wtorek, 9 lutego 2010

Len w kolorze pomarańczy

Tak, tak dalej na warsztacie len.
Tym razem w kolorze pomarańczy.
Nie mogłam mu się oprzeć , kupiłam 2 metry !!!
Kolor żywy , pobudzający , odpowiedni na te zimowe szare dni ( 4 dzień bez słońca ).
Woreczki z motywem serca, to taki wdzięczny element , pasuje do kuchni, łazienki, garderoby:)

Serducha naszywane ręcznie ( połączyłam kilka ściegów), większe serce w kolorze ciemnej zieleni , troszkę mi aparat przekłamał kolory i wygląda jak brąz.

Reszta szyta na maszynie , już ją opanowałam .
Ścieg równiutki , kolory nici dobrane do lnu i podszewki:)


Woreczki są dostępne w Fairy House , gdzie dzisiaj zostałam przyjęta :))))
Huuuuura :)
Tak sie cieszę:)
Paula dziękuje bardzo :***

 

 


 



piątek, 5 lutego 2010

Wiosenna łączka

Wiosny !!!
Ja chcę wiosny,
Moje córki,
Moje kocisko które głupieje,
Ptaki chcą , bo drą dzioby od rana.
No wszystko chce, a jej na razie nie widać.

Żeby sobie ( i może Wam ) poprawić trochę humor uszyłam dwa lniane koszyki w kolorze ecru z moją małą osobistyczną łączką w pastelowych kolorach.
Gotowe pokazałam starszej córce , stwierdziła, że 'będą jak znalazł' na gniazdko z wielkanocnymi kaczuszkami:)

Miłego popołudnia życzę wszystkim zaglądającym :)
Ja uciekam do kuchni po mocna czarną kawę :)


 
 





środa, 3 lutego 2010

Podkładki kawowo - herbaciane

Powstały wczoraj.
Dalej z lnu w kolorze kawy z mlekiem.
Jednak 3 metry lnu w tym kolorze to co najmniej o 2 metry za dużo.
No nie mogę 'przerobić' tej ilości materiału, a denerwuje mnie jak tak leży na komodzie i czeka.
A ja zerkam co chwilę i myślę na co go wykorzystać .
No to wykorzystałam na sercowe podkładki, mocno potraktowane krochmalem.






Obiecuje, że następna praca będzie w innym kolorze :)

Całusy posyłam dla wszystkich zaglądających :**

wtorek, 2 lutego 2010

Wymianka

Mała wymianka z Darsi :)
Wreszcie paczka zapakowana i wysłana.


Jest tam jeszcze mała niespodzianka, mam nadzieje, że ucieszy obdarowaną .
Ale cicho sza :)
Nic więcej nie napisze :)

Do mnie, a właściwie do moich córek już w ubiegłym tygodniu dotarły cudne dinozaury.
Zdjęcie zapożyczone od Darsi :)




Darsi w imieniu córek dziękuję i posyłam całusy :**

poniedziałek, 1 lutego 2010

Moje pierwsze wyróżnienie :)

Dostałam od Darsi :)
Od tej 'złej' kobiety co mnie wciągnęła w robótki i przez nią mam oczy podkrążone i rankiem ledwo się z wyra zwlekam :)

Jeszcze raz bardzo, bardzo Ci dziękuję , jest mi naprawdę bardzo miło :**



Według zasad przekazuje wyróżnienie dalej , wspaniałym kobietom, które odwiedzam z przyjemnością .

Pierwsza wyróżniona to Alizee - zaglądam tam bardzo często , przeglądam prace i z niecierpliwością czekam na następny wpis. To dzieki Niej uszyłam pierwszy koszyk.

Kolejna artystyczna dusza to Kasandra , która stworzyła miliony serc, a każde piekne, a każde chciałoby się mieć tylko dla siebie.

I trzecia kobieta z pasją , do której uwielbiam wpadać, to Ania Konieczna , której podkładeczki pod kubeczki po prostu mnie urzekły i ciągle czekam na nowe pomysły :)


I kolejne 3 wspaniałe artystki, które odwiedzam od niedawna :

- blog Moniki za anioły , bo choć osobiście za nimi nie przepadam to Jej prace mnie oczarowały :)
- blog Apuni za cudne króliczki i kurki :)
- blog Joasi za przyjemności nie tylko dla oka , ale i podniebienia :)

Mogłabym wyróżnić więcej dziewczyn, bo jest tyle wspaniałych blogów i prac które zachwycają, no ale zasady to zasady:)

Ja mam nadzieje, że zapracuje na otrzymane wyróżnienie .
Uciekam więc do igły i nitki bo noc już tak blisko :))))