wtorek, 30 marca 2010

Pełna mobilizacja :)))

A jednak!!
Wczoraj wieczorem usiadłam do maszyny i ... zatęskniłam za latem i żeglowaniem.
Za wiatrem co smaga po buzi, za mokrym pupskiem przy zmianie balastu ( kto żeglował wie o czym myślę :PP), za piaskiem pod stopami, za tym przyjemnym zmęczeniem.

"Kiedy wrócą ptaki do mazurskich gniazd,
Ruszaj tam, gdzie już żeglarze płyną szlakiem gwiazd.
Wróćmy na jeziora, na wędrowny rejs...
"

Z tej mojej tęsknoty powstały woreczki z żaglówką. Towarzyszą im mewy i fale:)
Wykonane z białego lnu, z podszewką - pomieszczą skarby znalezione na plaży :)

Dostępne w Fairy House






















































U mnie dalej mało Wielkanocy :)))
Musze się pospieszyć, inaczej ozdoby zawisną już po świętach :)))

Dziękuję bardzo wszystkim zaglądającym za miłe komentarze, za to , że poświęcacie mi chwile swojego czasu.
Całusy posyłam :****
Obiecuje dzisiaj wieczorem nadrobić wszystkie blogowe zaległości:)

poniedziałek, 29 marca 2010

Moja WIELKA wygrana w candy u Małgosi :)))

Od rana mam dobry humor :)))
Dzisiaj po 9 rano zapukał do drzwi listonosz z paczuszką :)
Paczuszka od Małgosi z Papilon - moja wygrana w jej candy:))
Z zapartym tchem otwierałam kopertę.

A co było w środku zobaczcie same :)

Piękna świąteczna kartka z życzeniami:)
Pomysł i wykonanie - REWELACYJNE !!!!


























Potem zobaczyłam śliczną puszkę obwiązaną rzemieniem z kwiatuszkami :)


























A w środku pięknie zapakowane jajko :)
Jest CUDNE !!!
W rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej niż na zdjęciach.



























Dawno nie miałam tak miłego dnia, jak dzisiaj :)))
Małgosia to zdolniacha , jej prace są piękne !!!

Pisanka  zaraz zamieszkała w bieli ( która ostatnio zawładnęła moim sercem) i stoi na honorowym miejscu w pokoju, czekając na resztę wielkanocnego towarzystwa:)))
 



Małgosiu , jeszcze raz chciałam Ci podziękować, za tak cudną niespodziankę. 
Nie potrafię nawet opisać jak wielką radość mi sprawiłaś:)))
Od rana mam uśmiech na pyszczychu, właśnie dzięki Tobie.
Jesteś wielka !!!!

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


A z innej beczki.
Stwierdzam, że niestety ale wiosna nie sprzyja blogowaniu, a tym bardziej ślęczeniu przy maszynie.
Ostatnio coś ciężko mi się zebrać, żeby szyć po nocach.
Wieczorem padam na dziób ze zmęczenia.
No ale jak się wentylujemy po 8 godzin dziennie to trudno żebym z uśmiechem siadała do maszyny po 22 wieczorem.
Dzisiaj skromniutko, tylko dwa serca, dość pracochłonne w wykonaniu, w słodkiej jasnoróżowej wersji.
Dla romantycznej duszy, która lubi takie klimaty :)




























poniedziałek, 22 marca 2010

Wiosna !!!

Nareszcie :)
Wokół jeszcze brudno i szaro, ale w powietrzu czuć ten ciepły powiew.
A ogród zaczyna budzić się do życia - pączki, wszędzie pączki.
Teraz świat potrzebuje tylko wiosennego deszczu, dużo słońca i będzie zielono!!!
Pszczoły już nie śpią - zdjęcia z dzisiejszego spaceru.



























Wiosenna pogoda mnie osobiście rozleniwiła.
Nie ma mowy o żadnych wiosennych porządkach:))
Nawet szyć jakoś nie mam ochoty, wszystkie pomysły uciekły lub okazały się nijakie.
Jedyne co ostatnio powstało to woreczki na 'różne takie' dla Gabrysi i wianki słomiane na Wielkanoc.
Na woreczkach zamieszkały ptaszki z domkiem.

Wianki czekają na ostateczną oprawę, na razie owinęłam je koronką i czekam ...
Czekam na własny pomysł, chyba będzie z wydmuszkami i piórkami.
Żeby zdobyć słomę na wianki obdzwoniłam znajomych i znajomych znajomych i dopiero udało się zdobyć mały worek słomy od gospodarza ... 50 km dalej :)
Mąż wykazał się dobrym sercem i ruszył w sobotni wieczór ( po 22 wieczorem ) do gospodarza :PPP
Mówiłam Wam, że kocham swojego męża ? :))
A słomę jeszcze mam, może ktoś chce wianek, taką bazę pod dekorację ?

Całusy posyłam wiosenne, słoneczne :*****







 

środa, 17 marca 2010

Wiosenny ogrodnik

Wczoraj zostały konkretnie nadszarpnięte moje nerwy i pokłady stoickiego spokoju w chwili gdy rano podniosłam rolety i zobaczyłam jak mocno pada śnieg.
Żeby nie zakląć głośno przy córkach zwiałam pod prysznic.
Troszkę pomogło, ale nie na długo.

Podczas zakupów żywieniowych po śniadaniu zahaczyłam o sklep tekstylny i już od drzwi oznajmiłam miłej ekspedientce, że chce coś w zieleni.
No i okazało się, że jedyne 'coś zielone' jest w białe grochy, miła pani skwitowała, że to paskudny materiał.
A ja właśnie o takim marzyłam , dorwałam ostatnie 80 cm i z planem uszycia 'wiosennego ogrodnika ' wróciłam do domu.
No i jest, wiosenny, zielony ogrodnik z  kwiatkiem w łapce !!!
Krokusy na zdjęciu wczoraj po południu wyszarpałam spod warstwy śniegu z ogrodu:)
A dzisiaj rano powitały mnie na kuchennym parapecie białe maleństwa w pełnym rozkwicie.

Miłego popołudnia życzę wszystkim zaglądającym i dużo cierpliwości do wstrętnej zimy :****





































poniedziałek, 15 marca 2010

Wianek wielkanocny

Powstał jako alternatywa dla czekoladowych królików :))
Małe królicze lniane łebki umieszczone na lnie i jucie w towarzystwie dwóch jajek wyszywanych ściegiem krzyżykowym.
Dodatkowo wianek oplotłam rafią i faszyną.
Wianek może znaleźć swoje miejsce na ścianie, na drzwiach  ale i na wielkanocnym stole w towarzystwie pisanek:)


Dostępny w Fairy House











A teraz druga bardzo ważna ( dla mnie) informacja.

W ostatnim czasie otrzymałam dwa wyróżnienia , które znaczą dla mnie bardzo dużo.
I jest mi niezmiernie miło, że inne blogowiczki doceniają moją obecność w sieci.

Pierwsze wyróżnienie od MariiPar   z Zielonego kuferka





Obu blogowiczkom bardzo, ale to bardzo dziękuję:))
Dla mnie wyróżnienia bardzo dużo znaczą - motywują do pracy i dają radość.


Bardzo długo zastanawiałam się komu je przekazać, ale po obserwacji innych blogów doszłam do wniosku, że nie będę typować blogów tylko przekaże je wszystkim blogowiczkom,  które do mnie zaglądają i zostawiają komentarze.
Tak będzie najlepiej i bez podtekstów o przekazywanie wyróżnień niczym 'łańcuszka szczęścia'.

Dziękuję wszystkim zaglądającym za miłe i ciepłe komentarze, za to, ze znajdujecie chwilę w tym zabieganym świecie by wpaść do mnie i zobaczyć co nowego powstało:**

piątek, 12 marca 2010

Drobiowo :)

Zrobiło się u mnie w ostatnich kilku dniach baardzo drobiowo.
Zaroiło się w domu od 'nierogacizny' .
A to wszystko przez zbliżającą się Wielkanoc.
Wieści o moim świrze szyciowym rozniosły się wśród znajomych z realnego świata i teraz szyje na zamówienia zwierzynę wszelaką o niespotykanym umaszczeniu..

Powstało dużo gniazdek z kurką i jajcami.
Zdołałam 'ocalić' trzy przed sprzedaniem , żeby zaprezentować je na blogu i  może wstawić na Fairy House.







Gniazdka formowałam sama z faszyny.
Przy pierwszym tak pokaleczyłam palce, że do następnego gniazdka założyłam rękawiczki ogrodnicze z podgumowanymi palcami.
Kury szyte z lnu w kolorze ecru i ciemnej zieleni, umoszczone w gniazdkach z faszyny i sizalu.
Gniazdka oplecione są rafią w naturalnym lub zielonym kolorze, jajeczka przyczepione do gniazdka zrobiłam z juty w kilku kolorach.


No i jeszcze gąseczki cztery mi zostały z całego stada , które poszło w świat.
Zostawiłam te , które najbardziej odpowiadamy mi kolorem dzioba i łapek.






A i jeszcze jedna ważna informacja.
Dziewczyny na blogach rozpisują się o wiośnie.
U mnie nie ma wiosny, pogoda jest grudniowa, może popołudniu ubiorę choinkę :///
Taki mam widok z okna na ogród :/
Cały czas tak mocno sypie :///




wtorek, 9 marca 2010

Senna Tilda


" W lesie wilki śpią i motylki śpią,
W polu myszki śpią, w kuchni łyżki śpią ,
W niebie chmury śpią, w moście dziury śpią ,
Pieski w budzie śpią, wszyscy ludzie spią ...

Tylko jeden nocny wiatr nie chce spać, nie chce spać .
Woli hulać w polnych trawach 
Z deszczem w berka grać, z deszczem grać ...
Tylko jeden nocny wiatr nie chce spać,
Woli hulać w polnych trawach 
Z deszczem w berka grać, z deszczem grać ..." 


Senna czekoladowa tilda, w białej koszulinie i porciętach wiązanych trokiem,w towarzystwie słodkiej poduchy.
Zdobiona ręcznie wyszywanym ściegiem w dwóch kolorach.
Lala będzie wierną towarzyszką  snów dla każdej Małej Dzieciny.
Dostępna w Fairy House

Nie mogłam 'przełknąć' poprzednich zdjęć, wiec są tylko na jasnym tle. Lala nie chce współpracować z aparatem ://



W ubiegły weekend powstały jeszcze dwa króliki na zamówienie .
Miały być podobne do swoich poprzedników 'Petitków'.
Wyruszyły do Moniki w towarzystwie kurki 'Koko'.
Mam nadzieje, że będą się podobać :)




środa, 3 marca 2010

'Petitki' króliki

Maleństwa w bieli i odcieniach niebieskiego.
Dwa 'petitki' króliki , do przytulania, spania, tłamszenia i podroży dla małego Smyka:)
Oświadczam, że szycie królika mini  jest o wiele, wiele trudniejsze niż w rozmiarze XL.
Te maleńkie spodenki , stawiały opór . Wypychanie łapek graniczyło z cudem.
Ale się udało , są .
Dwa małe słodziaki:))


Dziękuję wszystkim zaglądającym do mnie.
Dziękuję za miłe słowa, to bardzo motywuje do pracy.
Dlatego ślęczę po nocach nad następną zwierzyną.
Całusy posyłam:**

Króliki można przygarnąć w Fairy House