wtorek, 27 kwietnia 2010

Zapraszam do zabawy :)

Witajcie Kochane Kobiety wieczorową późną porą :***
Przed chwilą wróciłam zmarznięta z nocnej obserwacji nieba.
Od roku jesteśmy posiadaczami teleskopu ( Gabi dostała na urodziny ) i gdy tylko zbliża się pełnia ustawiamy go w ogrodzie i oglądamy księżyc i gwiazdy.
Pamiętam pierwszy raz - z zapartym tchem ustawiałam ostrość , a światło księżyca było tak  mocne, że przez kilka minut widziałam tylko białą plamę.
Dzisiaj oglądałyśmy z przesłoną .
Niebo nocą jest fascynujące.
Lubicie obserwować " ciemną noc" , czy tylko ja tak mam? :))


Ale miało być o zabawie :)))

Wczoraj zgłosiłam się do zabawy u Agi z Potrzeby wnętrza.



Moim zadaniem jest przygotowanie  własnoręcznie małych  prezencików - niespodzianek dla 3 pierwszych osób, które zadeklarują się jako chętne do zabawy w komentarzach pod tym postem.
W zamian, każda z nich będzie musiała 'podać dalej', czyli zorganizować na swoim blogu taką samą zabawę.

Oto zasady :

1. Musisz posiadać własnego bloga.

2. Pierwsze 3 osoby, które umieszczą pod tym wpisem komentarz, w którym zgłoszą chęć wzięcia udziału w zabawie, otrzymają ode mnie mały, ręcznie robiony upominek, który wyślę w ciągu 365 dni.

3. Ty organizujesz taką samą zabawę u siebie i dajesz szansę kolejnym 3 osobom na prezent - od Ciebie.

4. Każdy Blogowicz może 3 razy uczestniczyć w takiej zabawie.



Zapraszam do zabawy :))

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

Słodziara z wielkim skrzydłem

Wpadłam w Anielinki po uszy.
Sama sobie obiecałam przerwę w szyciu, chciałam przez kilka dni 'pobawić' się decoupagem .
Nie dałam rady :)))
To jest silniejsze ode mnie .
W sobotę wieczorem zaczęłam przeglądać materiały i pomyślałam, ze ten w grochy pójdzie na pierwszy ogień.
Na słodką spódniczkę ,dla Anieliny z wielkim skrzydłem :))
Jest spódniczka, w dodatku trójwarstwowa - bawełna z koronką , tiul ( Bovary do Ciebie się uśmiecham )  mocno marszczona różowa w groszki.
Słodziara dostała różowe butki wiązane wysoko , różowe kokardy we włosach i wrzosowy golf.
Żeby ją osłodzić maksymalnie dodałam różowe skrzydła w rozmiarze XXL .

No i jest :)
Przedstawiam Wam Anielinkę Słodziarę , którą można przygarnąć w Fairy House.































































































































Chciałam jeszcze bardzo podziękować, za wszystkie ciepłe słowa, za Wasze komentarze.
Za to, że przysiadacie na chwilkę u mnie i zostawiacie kilka słów, jakże ważnych dla mnie. 
Dziękuje Wam bardzo Kochane Kobietki :****
Witam wszystkich nowych zaglądaczy i obserwatorów - zapraszam o każdej porze :****
Całusy słoneczne posyłam i zmykam do ogrodu :*****
 

czwartek, 22 kwietnia 2010

Anielina Julia w koronkach

i czekoladowej sukni.
Z Anieliny Julii duża dziewczyna, ma całe 62 cm wzrostu.



Z włosami zaplecionymi w warkocze, rumieńcem na twarzy ( z zimna) spacerowała dzisiaj ze mną po ogrodzie.
Zerwała kilka żonkili i przysiadła na krześle.
Patrzyła na moje zmagania z sekatorem i krnąbrnym żarnowcem:)


A ja patrzę na nią z dumą, bo jest śliczna - ma piękną czekoladową suknię, pod suknią bawełnianą halkę obszytą koronką ,bufiaste rękawki i smukłą sylwetkę :)))

Anielinę można przygarnąć w Fairy House :)













 










































Dlaczego ma na imię Julia?
Pewnie się domyślicie :))

Wiecie, że do mnie w góry też wreszcie zawitała wiosna.
Dzisiaj rano padał śnieg i na termometrze było tylko 4 C, ale i tak w ogrodzie widać wiosnę :)))




Muszę się jeszcze pochwalić tym co dzisiaj przyniósł listonosz  :)

Piękne materiały zakupione na Pchełkach , które już wiem jak wykorzystam - Dario , chyba takie same kupiłyśmy :)))


I druga paczuszka ze 'słodkościami' od Bovary :))


Bovary , jesteś kochana :***
Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję :))))))


Dziekuję Wam bardzo kochane Kobietki, za wszystkie komentarze, za ciepłe słowa, pochwały :****
Jesteście wspaniałe :***
Cieszę się, że moje cukierasy w candy sie podobają :)
Całusy posyłam wszystkim zaglądającym :***

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

CANDY !!!!!

Obiecałam małą niespodziankę :)))
No i jest!!!

Bardzo serdecznie zapraszam na moje pierwsze candy.
Nie ma większej okazji, ot tak chciałam się z Wami podzielić tym co tworzę.

Do wygrania moja Ogrodowa Anielinka ( to właśnie ta trzecia, o której wczoraj pisałam ) wraz z moim decu serduszkiem zawieszką .




Wszystkich chętnych bardzo proszę o  :
- pozostawienie komentarza pod tym wpisem,
- zamieszczenie zdjęcia na swoim blogu wraz z linkiem do mnie,
- osoby, które nie posiadają bloga, proszę o pozostawienie adresu e-mail 

Zabawa potrwa do 22 maja, losowanie odbędzie się 23 maja.

Bardzo serdecznie zapraszam wszystkich chętnych do zabawy:))))
Całusy słoneczne posyłam :****

Ogrodowe piękności i pierwsze serca

Odziane w zieleń i róż .
Skończyłam dzisiaj i jak tylko zdążyłam zrobić zdjęcia moje dziewczyny porwały je do zabawy w ogrodzie.
Są do siebie baardzo podobne, jedyne różnice to kolory kwiatów na spódniczkach i zdobienie na skrzydełkach.
Musiały być bardzo podobne, inaczej rozpętałaby się wojna domowa :)))

Piękności wędrowały z córkami po ogrodzie, przysiadały czasem na gałęziach, pomagały zbierać stokrotki , a wieczorem wypiły herbatkę w maleńkich filiżankach  i zasnęły na kanapie:))
























































































A muszę się jeszcze pochwalić, że rozpoczęłam swoją przygodę z decoupage :)))
Oczywiście na początek poszły łatwe motywy i małe przedmioty - kierowałam się zdrowym rozsądkiem - jeśli coś schrzanię to nie żal wyrzucić :))
Oto efekt mojej pracy - dwa serca , drewniane zawieszki :)




Powstała trzecia dokładnie taka sama anieliczka, ale o tym bedzie jutro - to mała niespodzianka:)))

Całusy posyłam kochane kobietki i zmykam do łóżka :*****

piątek, 16 kwietnia 2010

Anielica o chabrowym spojrzeniu

i malinowych rumieńcach.
Moja pierwsza anielica 'szlafrokowa' szyta z duszą na ramieniu.
Tak bardzo mi zależało żeby wyszła wyjątkowa, jedyna, taka moja i tak bardzo się bałam, że coś schrzanię.
Włożyłam w nią dużo serca i pracy.
Zadbałam o wszystkie szczegóły, o wyszywany szlafrok, o małe różyczki na pantofelkach, o piękną fryzurę z kokardami, w końcu o malutki ręczniczek.
Powiem nieskromnie, że jest śliczna - taka jak chciałam.
A ja nabrałam ochoty na więcej, już na warsztacie dwie kolejne.
Tym razem dla moich córek, które patrząc na niebieską piękność zapragnęły mieć swoje lale.
Mimo, że osobiście nie przepadam za aniołami, zgodziłam się i szyję, a ile przy tym mojej osobistej radości i satysfakcji, że potrafię :))

Anielica o chabrowych oczach jest do przygarnięcia w Fairy House.
Mam nadzieje, że znajdzie właścicielkę i przyniesie jej dużo szczęścia.

Dziękuje bardzo wszystkim , którzy do mnie zaglądają, zostawiają tu ślad.
Dziękuje za wszystkie ciepłe słowa - to naprawdę dla mnie bardzo ważne.
To Wasze komentarze zachęcają do dalszego tworzenia.
Witam też baardzo serdecznie nowe blogowiczki, które zaglądają do mnie od niedawna.
Całusy słoneczne i ciepłe posyłam, mimo, że za oknem szaro i deszczowo:****





























































wtorek, 13 kwietnia 2010

Niezapominajka

W kolorze nieba,
Z białym oczkiem,
Majowa ...
Wreszcie powstała :)

Dopiero dzisiaj pogoda pozwoliła mi na obfocenie pierwszej letniej torebki.
Na plażę,
Na małe zakupy,
Na kawę z psiapsiółką
Może nam towarzyszyć przez całe lato.

Uszyta jest z pięknej niebieskiej bawełny w kolorze niezapominajek.
W środku są dwie kieszenie, na nasze kobiece skarby.
Oczywiście ma podszewkę ( z tego samego bawełnianego materiału )
Rączki torebki są bambusowe.
I tu miałam mały problem. To wcale nie takie proste dostać bambusowe uchwyty w dodatku w naturalnym kolorze, bez szekli.
Ale udało się!
Na torebce 'zamieszkały' trzy róże - w bieli i błękicie, mały element, który dodaje jej romantycznego charakteru.

Jestem bardzo ciekawa co o niej myślicie, czy się podoba?

Może znajdzie nową właścicielkę - dostępna w Fairy House





czwartek, 8 kwietnia 2010

Lala w różu :)

Na przekór tej nagonce na róż, uszyłam lalę Tildę w jasnym różu.
Jest taka słodka i tulaśna, że chętnie sama bym ją wzięła do poduchy na dobranoc.

Wystawiała dzisiaj przed południem buzię do słoneczka i aż się zarumieniła.

Dostępna w Fairy House 
Pozuje do zdjęć w towarzystwie różyczek mojego autorstwa.
Wykorzystam je do kolejnego pomysłu, który już jest prawie gotowy.
Do ukończenia potrzebuje niewielkiego elementu, za którym przegrzebałam całe allegro i duuuużo sklepów internetowych.
Gdy wreszcie znalazłam, to był okres świąteczny i poczta nie pracowała.
Więc dalej czekam cierpliwie na przesyłkę i mam nadzieje, że jutro do mnie dotrze, bo bardzo chce Wam pokazać nad czym teraz ślęczę.




























Pozdrawiam wiosennie wszystkich do mnie zaglądających i obserwatorów.
Jest mi naprawdę bardzo miło, że poświęcacie dla mnie chwilę swojego czasu.

Całusy posyłam słoneczne :****


sobota, 3 kwietnia 2010

Wesołych Świąt !

Życzę Wam wszystkim zaglądającym do mnie,
   aby te Święta były pełne miłości, wiary i nadziei.
Aby były spędzone wśród najbliższej rodziny,
     w towarzystwie wielkanocnych przysmaków
 i wiosennych spacerów.

 Pozdrawiam serdecznie 
 Beata 

























   

 U mnie w tym roku minimalizm, zarówno w ilości ozdób jak i w kolorach : biel, szarość i ciemna zieleń.
 Jedyna pstrokacizna na moim Wielkanocnym stole, to kurka i cebulowe jajeczka.

PS Bardziej niż świąteczne przygotowania pochłonęły mnie urodziny Oliwii i imieniny męża :))