czwartek, 20 stycznia 2011

Tutorial - warkocze dla lali.

Buziole :**
Moje kochane ponieważ styczeń to mój miesiąc,
na przedstawienie w Szufladzie "sposobu na..."
Pomyślałam, że ten wpis zamieszczę również na blogu i tym samym rozpocznę 
obiecane już dawno tutariale.



Na początek najprostsza z fryzur - warkocze a'la Pippi
czyli podwinięte ku górze.


Potrzebne materiały:
- lala
- włóczka, najodpowiedniejsza będzie ta o  miękkiej strukturze np kaszmir
- nici dobrane kolorystycznie do włóczki
- nożyczki
- długa cieniutka igła 
i ... odrobina cierpliwości.:))))


1. 2-3 pasma włóczki  ( powinny sięgać poniżej ramion lali ) układamy na głowie
i formujemy kształt twarzy.
2. Zaczynamy przyszywanie , tak by nitka nie była widoczna od strony buzi.



3. Po przyszyciu pierwszych pasm, dokładamy kolejne 2-3 nitki i znów przyszywamy.
Szyjemy tak by po skończeniu nie było widać nitek.
Inaczej efekt będzie okropny.
Igłę wbijamy w pasma włoczki od góry, prawie pionowo lub z tyłu głowy - ( będziemy tam przyszywać kolejne pasma).


4. Postępujemy tak do końca, aż głowa lali będzie gotowa.
Pamiętamy o tym, że pasma włóczki
muszą mieć długość poniżej ramion.



5. I mamy lalę z prawie gotową fryzurką.
Nitkę wiążemy i obcinamy we włoskach, nigdy w widocznym miejscu.
Najlepiej miedzy włoskami, które później zaplatamy w warkocz.


6. Następnie włoski dzielimy na dwie części i zaplatamy ( BARDZO MOCNO )
warkocz.
Im mocniej będziemy zaplatać tym warkocze będą bardziej zakręcone ku górze.





7. Na zaplecionym warkoczu wiążemy tasiemkę ( b. mocno ) .
Nierówne końce włoczki przycinamy.
W ten sam sposób postępujemy z drugim warkoczem.
Zaplecione warkoczyki wywijamy ku górze i gotowe:)



Chyba marny ze mnie nauczyciel, ale mam nadzieje, że ktoś z 'lekcji' skorzysta.
Jeśli tak ,będzie mi miło gdy mnie o tym poinformuje:)

***************************

A ja obiecuje, że tutoriale będą się pojawiać przynajmniej dwa razy w miesiącu.
Zasypujecie mnie mailami z prośba i instrukcję - wiec będę odpowiadać na blogu :)
Buziaki posyłam i zmiatam do łózka :***


22 komentarze:

  1. Super klarowny kursik:-)
    Kiedys, kiedy tworzylam swoje "wrozki":-) , prulam stara wloczke i mialy wtedy wloski mocno "krecone":-)))
    Pozdrawiam Cie cieplutko:-)))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to "se" tylko popatrzę. Moje paluchy nie przywykłe do takiej zegarmistrzowskiej roboty.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. ja wykorzystam na pewno :) jutro dotrze w moje łapki nowiutka maszyna :) z przeznaczeniem także na uszycie Tildy :):) bo marzy mi się przeogromnie :):) a teraz już wiem ze to będzie warkoczowa Tilda :):)
    dzięki Beti :):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach więc to tak się robi :) ja z instruktażu nie skorzystam, zostawię robienie takich lal specjalistkom ale chociaż będę miała jakie takie pojęcie ;)
    dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Może i ja kiedyś skorzystam. Jeszcze nigdy nie próbowałam szyć tildy. Nie ukrywam, że mam ochotę posiadać choć jedną. Póki co czekam, może wygram kiedyś candy u Ciebie.
    dzięki za kursik :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjny kursik i wielkie dzięki za niego baaardzo się przyda!!!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzieki za kursik, zapisalam, jak "dojrzeje" do zrobie podejscie do drugiej Tildy :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam osoby szyjące takie lale bo ja niestety nie potrafię i choc wszystkie Tildy są urocze to wlasnie włosy najczęściej są rzeczą , ktora jako jedyna mi się nie zawsze podoba:)Jestem pewna ,że niejedna osoba skorzysta z tutoriala bo jest bardzo fajnie opisany i czytelny:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny kursik ;-)
    Chyba wydrukuję go dla mojej mamy, która uszyła już Tidlę ale właśnie z włosami miała problem ;-)

    A modelka Twoja taka fioletowa ... ciekawe czy moja z paczuszki będzie do niej podobna ???
    Już nie mogę wytrzymać bo listonosza chyba śnieg przysypał ;-)
    Buziaki posyłam Aga

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny tutorial, nie szyje lalek, ale czytam, ze tutaj beda czasto kursiki, moze bede probowala tez swoja cierpliwosc:)
    Bardzo milutka ta Pipi:)
    Sciskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  11. Beatko dzieki Ci za ten kursik i ciesze sie ze bedzie ich wiecej.
    Pewnie nie raz z nich skorzystam.
    Usciski sle.

    OdpowiedzUsuń
  12. kursik fajny, chociaż brzmi skomplikowanie :)
    ja mam na swoim koncie tylko jedną Tildę i zaniechałam dalsze szycie, właśnie z powodu włosów - może teraz coś się ruszy w tym temacie
    dziękuję :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  13. Beatko, kursik jak najbardziej przejrzysty. Sama pamiętam jak szyłam swoją pierwszą tildę ile to czasu zajęło mi obmyślenie jak wszyć jej włosięta. Na pewno pomożesz wielu początkującym osóbką.
    Może i ja uszyję kolejną tildę, bo już dawno żadnej nie uszyłam...
    Pozdrawiam cieplutko,
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja chętnie skorzystam, bo mam ochotę na taka anielinke! Dzięki :)*

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo przydatny kurs. Dziękuję w imieniu tych którym będzie pomocny, także swoim. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. No i się rozjaśniło :))) Dziękuję, świetny kurs!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny świat artystycznych lalek.

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna lekcja fryzjerstwa dla lalek :), a mozna tez przeciagnac drucik prez oba warkocze i glowe i wtedy wywijac jak sie chce...:)
    Na tych pierwszych zdjeciach, gdzie lalka ma szpilke w glowie to sobie zaraz pomyslalam o laleczkach "Voodoo" ;) takie mam kosmate mysli, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyczny kursik. Napewno wykorzystam Twoje podpowiedzi :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję za kurs :) Skorzystam na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  21. I tak powstają rewelacyjne, czarujące kolekcje...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz