piątek, 1 lipca 2011

Był sobie urlop.....

Był i się skończył.
A ja zamiast wrócić z naładowanymi bateriami 
złapałam totalnego lenia.
Ciężko wrócić do rzeczywistości, do codziennych obowiązków.
Już nikt za mnie nie sprząta,
nie wyrzuca śmieci,
nie podaje gotowego żarełka...

Wróciłam z mocnym postanowieniem 
- w październiku robimy powtórkę urlopu !!!

Nie ma zmiłuj.
Nic na to nie poradzę, że kocham Bałtyk 
i tylko nad morzem naprawdę wypoczywam.


Jeszcze Was podręczę kilkoma zdjęciami.

Jest ich dużo, dużo więcej, ale nie mam zapędów ekshibicjonistycznych,
więc więcej nie będzie:)))




Port w Kołobrzegu.

W drodze powrotnej zahaczyliśmy o Rogowo.
Scena baardzo drastyczna :)))




Jednym słowem było cudownie.
Uwielbiam takie lenistwo :))))

Z pełną odpowiedzialnością mogę polecić Ośrodek
Wypoczynkowo- Rehabilitacyjny "Bryza" w Dźwirzynie.

Atmosfera, poziom usług, otoczenie - wszystko na 6 z plusem.

***********************
Po powrocie złapalismy z mężem krótki oddech i w ogród!!!

Czyste szaleństwo - wszystko rośnie i zachwyca:)))








*******************************

Moje kochane, postaram się w najbliższym czasie odwiedzić wszystkie moje ulubione blogi.
Postaram się odpisać na zaległe maile, wywiązać z zamówień 
i obiecanych wymianek.
Obiecuje :)))))

Buziole posyłam i życzę Wam cudnego weekendu:)))
U mnie niestety pogoda pod psem : tylko 9 C i silny wiatr.
Brrrr

Buziole :****


17 komentarzy:

  1. Noooo, to do roboty, kochana, do roboty!!!:D:D:D Cieszę się bardzo, że mogłaś odpocząć!!Urlopy są niezbędne, cudowne i należą się każdemu!!!Tym bardziej takiej pracowitej pszczółce jak Ty:))Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. CCiezko wracac do rzeczyistosci po tak cudownych wakacjach,ale masz cudowny ogrodek wiec bedzie latwiej.Piekne zdjecia przepysznie wygladajace i pelne kolorow,Serdecznie pozdrawiam i dziekuje za Twoj mily post

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak,to prawda ciężko wraca się do rzeczywistości po urlopie...Ja dopiero zaczynam od poniedziałku. Ale spędzam go w domu:)
    Wspaniałe fotki!
    Ciepło Cię pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ciężko ciężko, dlatego se wymysliłam, że bede pracować z wczasowiczami i w ten sposób mój urlop bedzie trwał caaały rok.
    Na razie dobry rok przedemną nic nie robienia
    buziole
    ps-nicnierobienia buhahhahhahah

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też chcę na wakacje!!! I to koniecznie nad morze albo ocean:) Piękne morze!

    OdpowiedzUsuń
  6. wakacji nad morzem zazdraszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super zdjecia, urlopy maja to niestety do siebie, ze sie szybko koncza...Ale w ogrodzie to masz ho ho..obrodzilo wszystko!
    buziole Beatko!
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tymi urlopami to tak już jest - stanowczo za krótko trwają :)
    Dobrze że wspomnienia pozostały a praca w ogrodzie pozwoliła na lekkie przejście do rzeczywistości ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Wypoczynek to wspaniała sprawa! Powtórka w październiku - wskazana!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście było zjawiskowo! A ja dopiero zaczynam urlop :D juppi !

    OdpowiedzUsuń
  11. no to mieliście fantastyczny urlop:)
    ośrodek sobie zapisałam, zawsze to dobrze jechać już w miejsce sprawdzone i polecane:)
    przepiękny ogród! mnie tez by się nic nie chciało, oprócz siedzenia i podziwiania takich wspaniałości :):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia,
    dobrze że wypoczynek udał się.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj! pogoda i koniec urlopu to nie są optymistyczne aspekty najbliższyszch dni, ale patrząc na Twój ogród od razu humor się poprawia, zazdroszczę! Pozdrawiam serdecznie i ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietny urlop, Beatko, choc szybko minal. Ciesze sie i na zdjecia z nastepnego:)
    Sciskam

    OdpowiedzUsuń
  15. Urlop nad morzem swietna sprawa. Wiem z doswiadczenia ze powroty nie sa latwe i ciezko jest powrocic do obowiazkow, musi chyba uplynac troszke czasu zanim wejdziemy na swoje tory.
    Pozdrawiam goraco

    OdpowiedzUsuń
  16. Bo urlop jest perfidny!!! ZAWSZE szybciorem się kończy, jego podłość nie zna granic w tym zakresie :>
    Ja cięgle przed, ale chyba wkrótce zrobimy sobie maleńki wypadzik nad zatokę - bo blisko :)))) Już mi się tęskni do morskich klimatów:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz