niedziela, 25 września 2011

Jestem :))

 Jestem :)))
Przepraszam za tak długie milczenie, wybaczcie.

U mnie wszystko ok :)
Wybaczcie mi, że nie pisałam tak długo, ale codzienność wciąga:)))
Wybaczcie, że nie rozlosowałam nagród w candy :)

Pochłonęła mnie rzeczywistość, nawał obowiązków
i życie rodzinne.
Już tak mam, że u mnie rodzina jest najważniejsza,
co nie wszyscy potrafią zaakceptować.

******************
Kochane moje, ponieważ zawaliłam datę candy,
a obiecane anioły powędrowały do kogoś bliskiego,
dlatego nagrody są inne, ale też śliczne.
Mam nadzieje, że wybaczycie mi taką zamianę, jeśli osoby wylosowane będą niezadowolone,
postaram się coś przygotować, ale będzie to trochę trwało.
Moja maszyna obecnie stoi zakurzona,
a o szmatkach zupełnie zapomniałam.
Dlatego zamiennie jako nagrody wystąpią Dobre Czarownice:))
Nie żadne tam babsztyle z Łysej Góry,
ale radosne przytulanki:)))







Do zabawy zgłosiło się 121 osób.
Oczywiście wspomogłam się Random. org

Pierwsza zwyciężczyni kryje się pod numerem :


A jest to : Uroczysko Luny

Druga zwyciężczyni kryje się pod numerem :


Jest to : Pilares


Gratuluje i bardzo proszę o przesłanie adresów na mojego maila
( oczywiście, jeśli jesteście zadowolone z nagrody ) :PPP


******************************

A ja oprócz wielu obowiązków, ciesze się jesienią,
zamykam w słoiczkach smakołyki lata, testuje wraz z mężem
naszą wędzarnię !!!!
Przygotowuje powoli ogród do zimy
i wprowadzam w życie zaplanowane remonty :)))
Dodatkowo stresuje się ....
Ale o tym na razie 'sza'.
Proszę Was tylko o kciuki , jeśli mogę :)))

I na koniec odrobina zdjęć:)))

San Marzano z naszego ogrodu, które suszę 2 dzień na słońcu.




Śliwki węgierki i jabłka z naszej wędzarni :)))





Szynki  litewskie i cielęce jeszcze w wędzarni :)))
Smak i zapach powala na kolana - musicie mi wierzyć na słowo :)))



I sprawczyni tych smaków - wędzarnia:))
Tutaj jeszcze bez daszku, przechodzi właśnie pierwsza 'próbę dymu' :))




W zielniku pojawliły się pierwsze grzyby z ... naszego lasu :)))







I odrobina ogrodu - muśniętego przez jesień  :))





To tyle, całusy posyłam i obiecuje bywać częściej :*****

32 komentarze:

  1. Milo ze wróciłaś! Gratuluje dziewczynom,którym poszczęściło się w Twoim candy:)Troszkę szkoda ze jedna t tych uroczych czarowni nie trafi do mnie,ale nic to,fajnie poczytać co u Ciebie,przyglądnąć się smakołykom i chociażby wyobrazić sobie ten smak!Sama coś wiem o wędzeniu,razem z mężem przyrządzamy w podobny sposób ryby!Smak wyśmienity!
    Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz:milo ze znów jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że jesteś. Twoje czarownice są na pewno sympatyczne. Nie dziwie Ci się. Też uważam, ze rodzina jest najważniejsza :)) Ściskam kciuki i pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. P.S. na candy zapraszam http://dysiaczek.blogspot.com/2011/09/zapraszam-na-niebo-noca-sodka.html

    OdpowiedzUsuń
  4. no kazałaś troszkę na siebie czekać :) ale cierpliwość popłaca - piękne zdjęcia
    gratulacje dla zwyciężczyń - cudowne te czarownice, oj zazdroszczę

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo jak fajnie ze jestes :)
    Ale tez nie proznowalas jak piszesz :) Wedzarnia ahhh cudo, sciskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  6. O RANY!!! Super bardzo się cieszę, że jedna z tych słodkich czarownic zamieszka u mnie wszak ja świętokrzyska czarownica jestem:)))) a do tego po sabacie weekendowym to jest po prostu ukoronowanie tego weekendu i to jakie słodkie:)))) Jeśli mogę poprosić to ja wybieram czekoladową czarwonicę:) żeby już się zasłodzić całkowicie:))) I zapraszam cię do mnie na blogi na Candy i wymiankę. Pozdrawiam Sylwia. Pędzę napisać email:))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapomniałam dodać że zmieniłam nazwę z Uroczyska Luny na Tworzone w bzach, bo taki jest mój drugi blog. Pozdrawiam Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
  8. po tych mięsach to ja teraz głodna jestem! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja myślałam, że są tylko złe czarownice... A tu proszę dobre też istnieją! Piękne rzeczy tworzysz! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie,ze juz jestes:)) Czarownice super wiec troche szkoda,ze sie nie udalo.Wlasna wedzarka to swietny pomysl a wedlinki samemu uwedzone sa pyszne, wiem bo mieszkajac w Polsce mialam przyjemnosc jakis czas zajadac sie takimi przysmakami:))
    Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  11. Och jak cudownie, smaki jesieni...pyszota. A ta przydomowa wedzarnia - rewelacja :) Zazdroszcze :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Witamy spowrotem Beatko, piekne zdjecia z Waszego ogrodu, taka wedzarnia to super sprawa. podoba mi sie ta kompozycja nad oknem z suszonych ziol i papryki!
    sciskam
    B.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, jak u Ciebie pięknie i klimatycznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekne czarownice!!!! i tak pieknie ...pachnaco u Ciebie pozdrawiam monia

    OdpowiedzUsuń
  15. Bea, te wędzone śliwki i jabłka to mnie zwaliły na kolana! Mogę sobie tylko wyobrazić jak pięknie pachną i smakują. Na wigilię jak znalazł:)
    Wędzarnia super! Ja pamiętam jak mój tata robił i wędził kiełbasy itp. Smak nie do zapomnienia!
    Buziole xxx

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje dla dziewczyn ,cudne te czarownice i cudnie jesienne zdjecia.Milego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  17. cieszę się, że wróciłaś, czekam na nowe wpisy a zwyciężczyniom gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  18. noooo już wiele z nas się martwiło rym milczeniem:))fajnie ,ze wróciłaś...powalił mnie ten wieszak na zioła.....

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie ze pojawilas sie:)))))) Zachwycil mnie zielnik, jaka to przydatna rzecz w kuchni szkoda ze u mnie nie ma miejsca na to.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Oczywiście, że rodzina najważniejsza i trzeba o tym pamiętać ustalając priorytety w życiu! Czarownice przesympatyczne, powodzenia w realizacji planów!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze, że jest jesteś, zaglądałam i zaglądałam a tu cisza... cieszę się, że u Ciebie wszystko ok i bardzo owocnie! Wszystko wygląda smakowicie, a czarwonice są ... odlotowe! Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  22. Cieszę się, że już do nas wróciłaś ;-)
    Martwiłam się nieco o Ciebie ;-0

    Czarownice urocze!!!
    Szczęściarom gratuluję !!!

    Wpadnij do mnie na Misiowe Candy.
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  23. Piekne czarownice, jeszcze piękniejsze wyroby własnej roboty! Pozdrawiam i trzymam kciuki za coś ważnego!

    OdpowiedzUsuń
  24. miło Cię widzieć :)

    jeju, jak u Ciebie pięknie! ta wędzarnia aż mnie wzruszyła! ja po prostu muszę kiedyś Cię odwiedzić, czy tego chcesz, czy nie! :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję obu szczęściarom i zapraszam na rocznicowe Candy do mnie.
    Pozdrawiam. m.

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję wygranym. Dziękuję za zabawę. Miło, że powróciłaś. Zazdroszczę smakołyków z wędzarni. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. nagrody równie fajne choć szkoda, że żadna nie będzie moja ;( Co do wędzarni to doskonale Cię rozumiem bo ja mam swoją to znaczy tata ma wędzarnie a mieszkamy razem. Więc mięsko, kiełbasy, rybka :) I tak do późnej jesieni. A z wędzarni takie zapachy idą, że sąsiedzi gdyby mogli to byliby u nas za każdym razem jak tata w wędzarni pali. A kciuki trzymam. Jeśli to to o czym myślę, to nie masz się co stresować. Będzie dobrze i życzę tego :) Za jakiś czas pewnie napiszesz o co chodziło. Ciekawe czy dobrze się domyślam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam te czarownice, coś mi się wydaje, że muszę takie haloweenowe wymodzić i dynie do nich koniecznie (jako, że nie świętuję haloween ;-)
    A tak w ogóle to nie za dobrze Ci, ogród, a w nim smakołyki.... i jeszcze ta wędzarnia... i te wszystkie pyszności w słoikach....
    Tylko pozazdrościć :))

    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Ze wszystkich czarownic na świecie najbardziej podoba mi się szynka w wędzarni!!!Baaardzo smakowicie wygląda!!!
    ps kciuki trzymam b. mocno,a co, szykuje się nowe, wysokodochodowe zajęcie?:>

    OdpowiedzUsuń
  30. Cieszę się, że już jesteś i mam nadzieję na częstsze wpisy :)
    Wędzarni normalnie zazdraszczam, muszę się jej poprzyglądać. Czarodziejki są wspaniałe i na pewno dziewczyny się ucieszą :))

    OdpowiedzUsuń
  31. ... Pierwszy raz coś wygrałam i...oczywiście zorientowałam się dopiero po dwóch tygodniach :)
    Tak się złożyło, że i mnie codzienność złapała w swe szpony... ale już jestem :)
    Piękne są :)
    A Czarownica dla czarownicy do towarzystwa w sam raz :)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Pilares.

    OdpowiedzUsuń
  32. oj oj... ale przegapiłam :( Gratulacje dla zwyciężczyń candy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz