niedziela, 24 lipca 2011

Królik gotowy na wakacyjne przygody :)))

Od dobrych kilku miesięcy czaiłam się na tego uszatego :)))
Najpierw szukałam wykroju, ale nie znalazłam...
Potem zwróciłam się z prośbą do kochanej Ili z "Mojej przystani" ,
która szyła takiego królika.
Ila podzieliła się ze mną szablonem - za co bardzo, bardzo Jej dziękuję:***
Kilka dni później, szablon przesłała mi również kochana Peninia - dziękuję Ci:**


I wreszcie znalazłam chwilę, żeby go uszyć.
Ślęczałam wczoraj do 1:30 w nocy, ale skończyłam :)))
Wybaczcie jakość zdjęć, ale za oknem .. listopad, nie lipiec :(((








Następna będzie pannica:)))

*************************************

A teraz będę się chwalić :)))
Czym ?
Ogrodem warzywnym :)))
Te dziewczyny, które czytają mnie dłużej wiedzą, że tej wiosny zakładałam
pierwszy raz ogród warzywny.
Wiosną była masa pracy, potem tylko pielenie,
a teraz zbieram pierwsze plony:))))
I jestem z siebie baaardzo dumna :)))
Wszystko rośnie , bez grama chemii !!!!
A ja wpadam tylko miedzy zieloności i znoszę do domu :
bób, groch w kilku odmianach, fasolkę w rożnych kolorach,
pietruszkę, marchew, koper, sałatę, ogórki,
pomidory ( właśnie czekam na pierwsze własne San Marzano ),
żółte koktajlowe, czarną rzepę, buraczki, szczypior, cukinię  itd ...
Nie będę Was już zanudzać, same zobaczcie :)
Nie przypuszczałam, że sprawi mi to tyle radości :)))









I jeszcze odrobina, ale ogrodu owocowego :)






Z malin, oprócz pysznego soku dla moich Córek, przygotowałam nalewkę malinową .
Jest pyszna ( jak zawsze ), polecam!!!
Przepis na moim blogu kulinarnym - Kitchen Chronicle  - zapraszam :))

****************************
Dziękuje Wam bardzo za wszystkie komentarze i za to, że zaglądacie do mnie :)))
Buziole posyłam i życzę Wam słonecznego, ciepłego tygodnia :)))

środa, 20 lipca 2011

Co na warsztacie ?

Na warsztacie drewno.
Mąż szaleje i tworzy, ja tylko macham pędzlem i przecieram gąbką.

Wszystko to powstało do Galerii w Kielcach, 
która już w połowie sierpnia ruszy z kopyta.

Kolor już Wam znany z moich poprzednich prac:
biała farba akrylowa plus czarny barwnik
i odpowiednia kombinacja odcieni.















Skrzyneczki można wykorzystać na wiele sposobów - 
ogranicza nas tylko wyobraźnia.
Ja 'poleciałam' w tony kuchenne, ale świetnie sprawdzą się też w łazience.

Buziole posyłam do zaglądających blogowiczek
i życzę Wam i sobie , małego ochłodzenia.
Ja w takie upały, przy takiej wilgotności padam ze zmęczenia .

Buziole :***


piątek, 15 lipca 2011

Lato nie sprzyja blogowaniu.

I ślęczeniu przy maszynie.
Przynajmniej w moim przypadku:)))))
Zmuszam się do pracy bo terminy mnie gonią,
więc szyję, ale tylko w deszczową pogodę :)))

Chciałam Wam dzisiaj przedstawić moje małe stadko, które
powstało do galerii Pani Katarzyny.


Jest Lawendowa Dama w ogrodniczkach, 
Anielka w odcieniach czekolady z odrobiną pistacji,
Śpiochy trzy w różnej tonacji
i dwie letnie Strojnisie w sukienkach.
  Śpioch czekoladowy jest już Wam znany z candy.



Kolejny to Śpioch "Marynarz " 




I ostatni z trójcy - Śpioch w tonacji koralowej :)




Lawendowa Dama w ogrodniczkach :)





Letnie Strojnisie w sukienkach ( lawendowa znana z candy ).






Aniela w odcieniach czekolady z odrobiną pistacji:)




Uffff :))
To wszystkie prace :)
Kolejne szmatki już na warsztacie, tylko czasu i ochoty brak .



Buziole posyłam do zaglądających blogowiczek.
Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz :****
I życzę cudnego letniego weekendu :***

wtorek, 5 lipca 2011

Zapraszam na candy !!!


Buziole ciepłe posyłam :****
Pogoda mało wakacyjna, wiec macie całusa na rozgrzanie :***
Po urlopie dopadłam maszyny :P
Szmatki fruwają po pracowni, tak szaleje :)))

Miałam dzisiaj pokazać prace do galerii Pani Katarzyny w Kielcach,
ale pomyślałam, że w taką pogodę to Was skuszę cukierasem :))))
Macie ochotę na moje prace ?



Jeśli tak to zapraszam do zabawy :))
Wystarczy :
- zostawić komentarz pod tym postem 
- podlinkować zdjęcie na swoim blogu 
i czekać do 15 sierpnia :))
16 sierpnia wylosuje dwie osoby do których trafią moje prace.

W komentarzach możecie deklarować chęć przygarnięcia :
- lawendowej anielki 
lub
- czekoladowego śpiocha .






Prace są wykonane z  bawełny, którą kupiłam w Robin's Patchwork .
Polecam ten sklep wszystkim ' maszynistkom',
materiały są zjawiskowe, a do tego profesjonalna, szybka obsługa.

******************

Na koniec jeszcze raz buziole :****
 Mam nadzieję, że słoneczko szybko zaświeci:)))))