wtorek, 13 marca 2012

Aniela .... nie idealna :))

Pomysł na tą Anielę podsunęła mi moja starsza Córa.
Usiadła w mojej pracowni, zaczęła gmerać w materiałach, 
tasiemkach i zapytała, dlaczego nie uszyje anielki, 
która, będzie inna od wszystkich.
No i powstała Aniela " nie idealna".
W pomiętej koszulinie, z łatkami, w cerowanych skarpetach.
Nawet  kokardki we włosach, jakieś takie
 poszarpane, nieregularne.....







Druga Aniela w podobnych klimatach, 
już na warsztacie.
Polubiłam te łatki na ubrankach :)))

Buziaki moje kochane na dobranoc :***
Dużo słoneczka Wam życzę :***



 




30 komentarzy:

  1. cudna... pomyślałam Aniela z zapałkami;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładne to dziadowskie ubranko, faktycznie tej sierocie brakuje koszyka z zapałkami,
    fajnie wyszła,
    a tkaninka w kwiatki miodzio

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie sie podoba, to tak jak bywalo za dawnych czasow, kiedy biegalo sie w polatanych sukienkach i z dziura w skarpetce na piecie, po calej wsi...czyli slodkie czasy "powsinogi" :) Tak mi sie cieplo skojarzylo, pozdrawiam :) Acha, rowniez " misie polatance" sa w takiej wersji najslodsze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Inna, ale śliczna, nie gorsza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak nie idealna? jak nie idealna!!?
    toż ona dopracowana w każdym calu nawet z łatami na ubraniu ;)
    a ja czekam na swoją ;)
    dobrego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna jest w swojej " nie -idealności" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale super pomysl z tymi latkami :) mi sie bardzo podoba taka slodka anielinka :) ach

    OdpowiedzUsuń
  8. ślicznie jej w tych łatach , skarpety ma cudne, ale najlepsze te połatne skrzydła
    buziaki
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczna, a sukienusia cudowna
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ooo.. jaka fajna... kojarzy mi się z Włóczykijem, którego zresztą uwielbiam... :) No i ma taką uśmiechniętą buźkę... Naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wymyśliłaś tę lalę, wa właściwie Twoja dziewczynka:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Inna, ale tez piekna:)
    Latki na sukiesi sa fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowna! Przynajmniej wygląda wiarygodnie - kojarzy mi się z Aniołem Stróżem - takim co to nie raz karku nadstawiał :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anielka superaśna !!!
    W tej niedoskonałości cały urok !!!
    Mam nadzieję że przy powstawaniu następnych wymyślisz inne atrybuty "dziadowskiego" ubranka.
    Widzę ją w skarpetkach - jedna podciągnięta a druga opadnięta ;-)
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  15. A mnie się ona bardzo podoba właśnie taka nie idealna :-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeju aż się chce przytulić tą bidę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Córa niesłychanie pomysłowa:))) Anielina wyszła bajkowo, a te łatki no jak by tam zawsze były.
    My z rana też takie potargane, nie idealne:)) Nie wolno kształtować wizerunku Idealnego bo się potem można zdziwić :P Buziaki słodziaki :d

    OdpowiedzUsuń
  18. Urocze, jestem pod wrażeniem :) Ciekawe, czy i my moglibyśmy kiedyś coś zamówić...tylko żeby To-To nie miało wiele wspólnego z aniołami :)

    Córka miała świetny pomysł!Aniela jest piękna i charakterna :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Własnie taka nie idealna budzi cieplutkie uczucia. Wprost stworzona żeby ją przytulać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajna,Dziewczynki wiedzą czego chcą :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny pomysł, te łatki dodaja jej tyle uroku. Jak dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ jest idealna!Musiałaś dużo pracy w to włożyć!Podziwiam,dla mnie to kosmos!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Acabo de conocer tu blog y me he quedado bastante sorprendida,Felicidades por tus trabajos, y como ves voy a seguirte.
    Besos desde España

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz