czwartek, 25 października 2012

Moja cecha ?

Totalny brak systematyczności w blogowaniu :))
I musicie zaakceptować ten stan rzeczy, kochane dziewczyny:)

Ostatnio pisałam miesiąc temu, tuż przed moimi urodzinami,
obiecałam wtedy, że będę częściej zaglądać i co ?
Klapa ...

A co u mnie ?
No tak, jestem o rok starsza, ciągle w biegu 
i stresie, z tysiącem różnych myśli ....
Niestety jesień mnie nie lubi, mimo, że ja za nią przepadam.
Jesienią najczęściej łapie doła, popadam w totalny pesymizm...
I tak sobie trwam, umilając szarą rzeczywistość małymi głupotkami:)

Ostatnio przepadam, za gorącą czekolada
z odrobiną cynamonu :)))
Polecam na poprawę nastroju i rozgrzanie :)

Rozpaplałam się okrutnie, a tu chciałam pokazać kilka zdjęć, które zrobiła moja kochana Gabi,
i dwie moje prace, które powstały ostatnio.
 Sama w to nie wierzę, kiedy ja je uszyłam, skoro doba ma tylko 24 godziny :))







Krzaczory rosną w ogrodzie, a grzyby - efekt spacerów weekendowych :))

A oto moje dwie pannice, które pojadą do Wioli:)
Kochana dziękuję za cierpliwość :))))









 
 Na koniec posyłam mnóstwo buziaków do wszystkich tu zagladających:******

I obiecuje poprawę :)))

Buziole :**



Ps. wybaczcie mi jakość zdjęć z aniołami - pstrykane późnym popołudniem .