wtorek, 31 grudnia 2013

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU !!!

Już za kilka godzin Nowy 2014 Rok !!

Więc życzę Wam wszystkim pięknych robótek, 
zdrowego zwierzyńca i tego, 
aby Wasze marzenia stały się rzeczywistością :)
Przez cały rok bądźcie zdrowi i szczęśliwi
a reszta ułoży się sama :)

Buziaki :****




poniedziałek, 23 grudnia 2013

Boże Narodzenie

Wpadam szybciutko, złożyć Wam życzenia.

Niech te nadchodzące święta będą dla Was
zdrowe, ciepłe i radosne.
Spędzone w rodzinnej atmosferze,
 wśród tych których kochacie.
Niech będą wytchnieniem od codzienności,
magicznym mgnieniem, bajką...


 







czwartek, 7 listopada 2013

Listopadowo...

I już listopad ...
Czytam na blogach, że nikt nie lubi tego miesiąca,
 a ja go lubię - za te szarości, deszcze, pierwszy zapach śniegu w powietrzu,
 długie wieczory, które mogę z przyjemnością  wykorzystać na swoje zachciewajki robótkowe :)))

Widziałam już na kilku blogach pierwsze ozdoby bożonarodzeniowe, 
a ja jeszcze jesienny klimat tworzę wokół siebie.
 Dalej w decoupage'u - zwykła decha maźnięta odrobiną akrylu, 
na to serwetka, a dodatki jeszcze w głowie.
Pokaże Wam dzisiaj takie nieskończone prace bo zanim je pomaluje i wyszlifuje 
to już pewnie będzie Boże Narodzenie.






A co w moim gospodarstwie?
Już pisze:)
Pytacie mnie w mailach gdzie moje kozuchy, bo ich na blogu nie widać.
 Moje wariatki miały 3 tygodniowy turnus u koziołka w celach "matrymonialnych" :))
I chyba się udało, panny wykazały zainteresowanie samcem.
 Pisze chyba bo jeszcze muszę poczekać, czy przypadkiem nie powtórzą rui.
Jeśli nie, to będziemy grzecznie czekać do pierwszych wykotów w " Kozim Zakuprzu" :)

I jeszcze muszę pochwalić moje kaczuchy - niosą jajka !!!
W porównaniu z kurzymi, kacze to giganty !!



A na koniec małe bulgotanie :)



Kolejny gąsiorek nastawiony - tym razem z różowych winogron, 
bardzo dojrzałych, słodziutkich.
Dwa wcześniej nastawione już zlane, dojrzewają w zacienionym kątku:)

Kochane dziewczyny bardzo Wam dziękuje za wszystkie komentarze i za to, że do mnie zagldacie :*****
Jestem Wam baaardzo wdzięczna :***
Buziaki :**

czwartek, 24 października 2013

Szydełko w ruch !!

Z nastaniem jesieni dopadła mnie mania szydełkowania :))))

Przy okazji jesiennych porządków, wygrzebałam z mojej przepastnej komody niedokończony pled.
 Czekał tam grzecznie od ubiegłej jesieni ( ale mam tempo :P )
i wreszcie sie doczekał.
 W tej chwili mam 200 kwadracików i to jeszcze nie koniec :))


A dla podgrzania "atmosfery szydełkowania", rozpoczęłam drugi pled.
Kwadraty łączę w inny sposób dzięki temu pled powstaje jakby szybciej 
i zużywam mniej włóczki.
Sposób łączenia wyjaśniła mi kochana Lacrima, już dawno, dawno temu.
 Dziekuje :*


A w ... wolnej chwili pracuje w ogrodzie, 
 zbieram dary jesieni np. orzechy włoskie i dekupażuje :))
I jeszcze zatrzymuje jesień na fotografiach :)













Uff, zasypałam Was zdjęciami.
 Dla tych którzy dotrwali do końca - buziaki posyłam :****
Buziaki jesienne - ciepłe, pełne kolorów
z babim latem :**


piątek, 11 października 2013

Jesień po lesie chodzi.....

"Jesień po lesie chodzi się spowiadać
Na ucho bukom szepcze coś po cichu
I łza się kręci w oku października
Gdy liść - za pokutę - opada po liściu

Dzień w noc przechodzi nie wiadomo kiedy
Powiązani ze sobą niewidzialnym mostem
I tyle smutku jest w pustych konarach
Gdy jesień daje swój deszczowy koncert..."
                                                  Adam Ziemianin


 Zaczynamy jesiennie :)








 Przyszła wreszcie moja ukochana jesień - kolorowa, ciepła,
 z babim latem i ... myszami na strychu:)))

Moje kochane, nie będę wam głowy zawracać tłumaczeniami dlaczego tak długo nie pisałam.
Wciągnęło mnie realne życie.
Szkoła, infekcje dziewczyn, dom,
 gospodarstwo itd...

I tak w tej codziennej gonitwie uciekł mi wrzesień...
 A z początkiem października pojawił sie u nas mały Henio:)


 I jeszcze powiększyło sie stadko drobiu, ale zdjęcia innym razem.

W zamieszaniu codziennych obowiązków znalazłam wolną chwilę na anioły.
Uszyłam ostatnio całe dwie sztuki, dla kogoś wyjątkowego, 
kogoś ważnego dla moich córek.



A na koniec posta zostawiam wam maślane ciasteczka,
 z kakao lub gorącą czekoladą smakują wyśmienicie :)




Buziaki posyłam moje kochane :****

środa, 21 sierpnia 2013

lato ucieka ...


 nieubłaganie..
Powoli odchodzi, a jesień zaczyna swoim pędzelkiem malować świat.
Przyszła w tym roku wcześniej niż zwykle,
prawdopodobnie przez suszę.
 Drzewa zaczęły gubić liście, trawa  pod stopami dosłownie trzeszczy.
Dzisiaj o dziwo padało, ale zbyt krótko by nawodnić ziemię.

A my przygotowujemy się do jesieni i zimy.
Oczywiście na pierwszym miejscu przygotowania do szkoły.
Moja młodsza pannica w tym roku zaczyna edukację.
Ufff, mam nadzieje, że szybko się zaaklimatyzuje w szkole.


 Do naszej trzódki dołączyły przepióreczki japońskie - maleństwa,
bardzo sympatyczne:))
Kolejny obiekt do zachwytu dla moich Córek:))
 





W ogrodzie krwawnik i jeżówka kwitną i cieszą oko:)






Pomidorki na razie zielone i jakoś długo trwają w tej zieloności mimo słońca.



Ciepłe letnie wieczory najczęściej spędzamy przy ognisku ( z kiełbaską na kijku),
lub przy teleskopie, gdy na niebie księżyc w pełni :)



A w naszym lesie zamieszkały na stałe sarny - stadko 5 osobowe.
Może uda mi się zrobić im zdjęcia, ale bardzo płochliwe bestie.
Wybaczyłam im obgryzione róże, maliny, 
jabłonki i aronie.
Moje kochane dziękuję Wam za komentarze pod poprzednim postem :)))
 I życzę Wam cudnego końca wakacji :))))
Buziaki :***