piątek, 24 maja 2013

Serek domowy z podpuszczką - obiecany przepis.

Witajcie kochane dziewczyny.
Obiecałam, że umieszczę przepis na mój serek, bo dostałam kilka 
maili z pytaniami.

Na początek musicie wiedzieć, że przepisów na ser podpuszczkowy 
w sieci jest mnóstwo. 
Różnią się od siebie: temperaturą podgrzewania, ilością podpuszczki, 
procesem odciekania i solanką.
Mój przepis to właściwie zlepek kilku przepisów - ten sposób wykonania,
odpowiada mi najbardziej. 
Mój serek jest stosunkowo miękki, przyjemnie kremowy i  znika 
w mgnieniu oka.


Wykonanie jest banalnie proste, ale potrzebujemy kilka niezbędników.
1. Mleko krowie, nie z kartonu - świeżutkie, pyszne.
2. Podpuszczkę, którą bez problemu można nabyć na allegro.
3.Termometr kuchenny.
4. Pieluchę tetrową hucznie zwaną chustą serowarską :))

I już :)
Zaczynamy.

- Podgrzewamy słodkie mleko do temperatury 30 - 34 C
- Do podgrzanego dodajemy podpuszczkę ( w ilości 1 kropla na litr mleka)
- Dokładnie mieszamy i odstawiamy na 30 minut.
- Po tym czasie wytworzy się nam piękny skrzep.



Kroimy go dokładnie nożem, na małe kawałeczki.
Czekamy 10 - 15 minut, żeby serwatka ładnie oddzieliła się od serka.
Na duże sito wyłożone pieluchą, powoli przelewamy ser.
Proces ten troszkę trwa, ponieważ serwatka odcieka powoli.


Na tym etapie, gdy ser już lekko odciekł, możemy dodać zioła, przyprawy, 
jeśli chcemy urozmaicić jego smak.
Oczywiście serek sam w sobie jest pyszny, więc dodatki nie są konieczne.

Ja skrzep przelałam do dwóch pieluch i do jednego dodałam papryczki piri piri
i czosnek suszony domowej roboty.


Wstępne odciekanie trwa około 20 - 30 minut.

Taki serek przekładam do form, obciążam.
 Najczęściej słoikiem wypełnionym wodą, pod słoiczek na serek zawsze wkładam
woreczek foliowy.
Odciekanie trwa około 4 godzin.
Po tym czasie wkładamy serek do solanki.
Przepisy na solanki też się różnią. 
Ja daje soli "na oko" - woda ma być bardzo słona.
W solance serek trzymam 4-5 godzin
Ser osuszam na kratce i można jeść:)))




Przy produkcji sera podpuszczkowego, zostaje nam serwatka, 
którą można poddać ponownie obróbce.
Dzięki temu otrzymamy serek ricotta.

Serwatkę podgrzewamy do 90 C.
Do gorącej serwatki dodajemy sok z cytryny - 1 łyżeczka na litr serwatki.
Dokładnie mieszamy i podgrzewamy jeszcze 2 - 3 minuty, ciągle mieszając.
Odstawiamy z gazu i czekamy 10 - 15 minut.
Po tym czasie w serwatce wytworzą sie maleńkie skrzepy - nasza ricotta.

Powoli przelewamy ją na podwójnie złożoną pieluchę  ( skrzepy mogą nam uciec z pieluchy :P )
I formujemy łyżką kuleczkę.
 Serek odcieka około 2 - 3 godziny.
I jest gotowy do zjedzenia.
Jest pyszny i o niebo lepszy niż ricotta ze sklepowej półki.
Świetnie smakuje z miodem i suszonymi owocami np, na drugie śniadanie, 
albo ze szczypiorkiem, koperkiem i solą.


Mam nadzieje, że chociaż jedną z czytających przekonałam do produkcji własnego serka:))))


Kochane dziewczyny, bardzo Wam dziękuje za komentarze, za to, ze do mnie zaglądacie :)))
Życzę Wam cudnego weekendu:))





26 komentarzy:

  1. Ale narobiłas apetytu. Super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana skoro jest apetyt, to trzeba zakasać rękawy i spróbować :)

      Usuń
  2. ależ on apetycznie wygląda!! podziwiam Cię, ja się jednak nie odważę na taką zabawę ;)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ikuś, tu nie ma nic trudnego - a smak jest rewelacyjny :))

      Usuń
  3. Oj zjadłoby się taki rarytas:) Tylko gdzie świeże mleko od krowy kupić:(
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, przykro mi, ze narobiłam Ci smaka, To może przy następnej produkcji podeślę Ci mała kuleczkę:)

      Usuń
  4. otóż to - gdzie to mleko można nabyć czyli kupić - ????? -
    z kartonowego nie próbujcie - ja uwielbiam taki serek tylko z braku mleka go nie robię - Wanda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wanda, no musisz znaleźć gospodarstwo z bydłem :)) Ja mam to szczęście, ze w pobliżu mam fajną kobitkę, która ma olbrzymie gospodarstwo i od niej kupuję mleko.

      Usuń
  5. Ja też robię ser w ten sposób- tylko, że z mleka koziego. Nigdy nie dodawałam papryczki! Już wiem, że na pewno spróbuję :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bubisa:) jak sie cieszę, że do mnie zajrzałaś :** buziaki :**

      Usuń
  6. Wędrowałam po sieci i trafiłam do Twojego magicznego miejsca:)

    Nigdy nie robiłam sera,ale myślę o tym chyba ze dwa lata:)).Twój przepis, a raczej bardzo dokładny opis dosłownie zaprasza. Zrobię na bank:))
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozalio witaj kochana, rozgość się :)) Jeśli tylko masz dostęp do prawdziwego mleka to naprawdę polecam :)

      Usuń
  7. Mniam, mniam ... ja robię ser w domu, ale taki zwykły. Z przyjemnością spróbuje tego. Wygląda cudnie!
    Tak naprawde to marzy mi się koza i kozie sery, ale z tym chyba poczekam do emerytury :-)jak pomysle o rannym dojeniu :-)
    Pozdrówka cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwona, polecam :) Ja na razie ranne dojenie mam z głowy, bo to maleństwa:)
      Ale za to zaczynają bardzo brykać i nie mam pojęcia jak mozna nad nimi zapanować:)

      Usuń
  8. Fantastycznie brzmi :) Mam codzienny dostęp dokrowiego mleka, więc na pewno spróbuję. Twój wygląda pięknie, tak apetycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu naprawdę warto :) Gdybyś miała jakieś pytania to śmiało pisz:)

      Usuń
  9. Super, chętnie bym zrobiła, bo wygląda naprawdę smakowicie, ale nie mam niestety dostępu do świeżego mleka.

    OdpowiedzUsuń
  10. dziewczyny, dziękuję za komentarze :***

    OdpowiedzUsuń
  11. mmmm, ale nabrałam ochoty na takie serki, muszę się tylko dowiedzieć, gdzie u siebie dostanę świeże mleko, bo z tym jednym tylko może być problem :)
    dziękuję za przepisy :)
    ściskam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam jak moja babcia robiła taki ser. Tak!! bez wątpienia to mój jeden z kilku smaków dzieciństwa! :-)
    pozdrawiam słonecznie***

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana mnie przekonywać nie musiałaś bo z chęcią bym taki serek zrobiła=zjadła.... tylko najpierw muszę sobie krowę kupić:( Takiego prawdziwego mleka to nie tu nie dostanę nigdzie:( Buuuuu:(

    OdpowiedzUsuń
  14. witam:) serek wygląda apetycznie a chlebek swojski? też sama piekłaś? No i pytanko mam co do tych form na serek, jak wyglądają? można je gdzieś kupić?

    Piękny blog:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Jufima:) tak chlebek też mojego wypieku. jeśli tylko mam czas to piekę własny.
      a co do ofremek na serek to ja kupiłam tutaj - http://www.piwodziej.pl/pl/c/Serowarstwo/5 , jest tam też podpuszczka i bakterie.
      to takie "firmowe", ale można też zrobić samemu w domu :)

      Usuń
  15. mmm rewelacje,chyba się skuszę.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. super stronka :)))będę tutaj często zaglądać :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. a mój serek już w fazie odciekania a serwatka się podgrzewa, zaraz goście przyjadą, to ich zaskoczę .. póki co mąż się tylko zachwyca, bo samo robienie to już sztuka i piękno

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz