piątek, 5 lipca 2013

Mordercze uszy... plus wariatki z ADHD

W naszym gospodarstwie nie może być nudno :))
Dlatego pojawiły się mordercze uszy : Primo i Lilly:))
Zajmują M1 w naszej obórce, do jesieni mieszkają razem, 
a zimą miejmy nadzieje, pojawią się maleństwa:)








Wielkość ich uszu rozwala :)))

Kozule rosną i rozrabiają masakrycznie !!
To takie podlotki, wariatki z ADHD :))
Muszą się bestie wybiegać i przy okazji obeżreć wszystkie drzewka i krzaczory.






Kurki wreszcie zaczeły znosić jajca.
2 - 3 sztuki dziennie :)))
Ale radocha zjeść takie super świeże jajko na śniadanie :))



Buziole posyłam upalne do zaglądających :****
Postaram sie odwiedzać moje ulubienice częściej,
chociaż doba ciągle za krótka :))

 




6 komentarzy:

  1. Ale słodziaki te króliki! Ja kiedyś miałam niby miniaturkę - uwielbiałam go :-) ale nasza suka go udusiła :-(
    O kozach to wiem, że nawet miotłę zjedzą :-)
    A swoje jajka to radocha ogromna, ja niestety mam ostatnio więcej zmartwień, bo mi kurki popadały - zaraziły je nowo kupione kurczaki :-(
    Ale część jest na lekach i chyba dochodzą do siebie
    Pozdrówka cieplutkie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Króliki są świetne:-)) A takie swoje jajko nie ma sobie równych
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodkie króliki:) a uszy mają zjawiskowe, może wyskoczyły z jakiejś bajki:) O własnych jajach cały czas marzę, może za rok będą. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. o jak fajnie :)
    królasy uwielbiam! bo kojarzą mi się niezmiennie z sympatycznym Królikiem Piotrusiem Beatrix Potter :)
    kózki też słodkie, ale szkodniki pewnie, co?
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gospodarstwo pełną gębą! Roboty masz róznorodnej huk, ale przeczytałam, ze to własnie Cię satysfakcjonuje.Mnie przewaznie też, ale czasami jednak mam dość - zwłaszcza w niedzielę, która w zasadzie pod wzgledem tego, co jest do zrobienia niczym sie od powszednich dni nie rózni.Ale nie marudzę - póki zycie jest bierzmy je pełnymi garsciami i dawajmy z siebie wszystko.I tak w końcu odpoczniemy - a stanie sie to szybciej niż byśmy chcieli. Nastrój mam od paru dni nie najlepszy, bo zmarła moja najblizsza sąsiadka, przyjaciółka.Była wazną cegiełką mojej rzeczywistości. Teraz zaczął sie nowy etap.
    Znów trzeba isc do przodu.
    Moje kozy szaleją tak, jak Twoje. A to huncwoty!:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to było? Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą? Obrazek do powiedzonka jak znalazł. Miło u Ciebie. Na pewno wrócę.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz