środa, 21 sierpnia 2013

lato ucieka ...


 nieubłaganie..
Powoli odchodzi, a jesień zaczyna swoim pędzelkiem malować świat.
Przyszła w tym roku wcześniej niż zwykle,
prawdopodobnie przez suszę.
 Drzewa zaczęły gubić liście, trawa  pod stopami dosłownie trzeszczy.
Dzisiaj o dziwo padało, ale zbyt krótko by nawodnić ziemię.

A my przygotowujemy się do jesieni i zimy.
Oczywiście na pierwszym miejscu przygotowania do szkoły.
Moja młodsza pannica w tym roku zaczyna edukację.
Ufff, mam nadzieje, że szybko się zaaklimatyzuje w szkole.


 Do naszej trzódki dołączyły przepióreczki japońskie - maleństwa,
bardzo sympatyczne:))
Kolejny obiekt do zachwytu dla moich Córek:))
 





W ogrodzie krwawnik i jeżówka kwitną i cieszą oko:)






Pomidorki na razie zielone i jakoś długo trwają w tej zieloności mimo słońca.



Ciepłe letnie wieczory najczęściej spędzamy przy ognisku ( z kiełbaską na kijku),
lub przy teleskopie, gdy na niebie księżyc w pełni :)



A w naszym lesie zamieszkały na stałe sarny - stadko 5 osobowe.
Może uda mi się zrobić im zdjęcia, ale bardzo płochliwe bestie.
Wybaczyłam im obgryzione róże, maliny, 
jabłonki i aronie.
Moje kochane dziękuję Wam za komentarze pod poprzednim postem :)))
 I życzę Wam cudnego końca wakacji :))))
Buziaki :***
 



9 komentarzy:

  1. no ja tez już czuję jesień w powietrzu ;/
    nieuniknione...
    ależ ci się ta trzódka powiększa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda pachnie już jesienią ale ja lubię ten schyłek lata...
    Cudne masz te zwierzątka:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech znowu jesień jak ten czas leci...
    Te przepióreczki są cudne. A w okolicach Stróż spędziłam ostatni weekend, szkoda,że dopiero teraz doczytałam, że Ciebie tam można znaleźć.
    Serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, susza zdecydowanie przyspieszyła jesień. Ale jeśli popada (a nareszcie i u mnie zrobiło sie mokro) to może na ten ostatni miesiac lata jeszcze się wszystko odrodzi.
    Ładnie kwitną Twoje kwiatki - jakos im susza większej krzywdy nie wyrządziła.Kolory jesienne na dworze są piekne - ciepłe, witrażowe, spowite liliową mgiełką. Zachwycające przepióreczki! Widzę, że jak my, nie boisz się nowych wyzwań.Tak trzymajmy póki się da!
    Ściskam Cię serdecznie!:-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodkie te przepióreczki :-) Zawsze jak do Ciebie zajrzę na drobiarskie tematy to nakręcam sie do urozmaicenia mojego stadka :-)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ach wzdycham do tej sielskości, to prawda już niedługo będziemy tęsknić do lata.
    Pozdrawiam ciepło
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne przepiórki.
    Ach zazdroszczę takiego domu.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Hello friend, I have a blog about the arts in general, and Knitting Needle by Tita Carré, already visited?
    I love your blog always has beautiful things
    , hugs
    http://www.titacarre.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj! Dziękuje bardzo za wizytę u mnie. Dopiero dotarłam teraz bo parę dni nie zaglądałam na blog w sumie to zaglądałam ale nie miałam czasu na komentowanie. Będę zaglądać bo tu są moje klimaty tzn.hand made i zwierzaki. Również zapisuję się do obserwujących. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz