czwartek, 24 października 2013

Szydełko w ruch !!

Z nastaniem jesieni dopadła mnie mania szydełkowania :))))

Przy okazji jesiennych porządków, wygrzebałam z mojej przepastnej komody niedokończony pled.
 Czekał tam grzecznie od ubiegłej jesieni ( ale mam tempo :P )
i wreszcie sie doczekał.
 W tej chwili mam 200 kwadracików i to jeszcze nie koniec :))


A dla podgrzania "atmosfery szydełkowania", rozpoczęłam drugi pled.
Kwadraty łączę w inny sposób dzięki temu pled powstaje jakby szybciej 
i zużywam mniej włóczki.
Sposób łączenia wyjaśniła mi kochana Lacrima, już dawno, dawno temu.
 Dziekuje :*


A w ... wolnej chwili pracuje w ogrodzie, 
 zbieram dary jesieni np. orzechy włoskie i dekupażuje :))
I jeszcze zatrzymuje jesień na fotografiach :)













Uff, zasypałam Was zdjęciami.
 Dla tych którzy dotrwali do końca - buziaki posyłam :****
Buziaki jesienne - ciepłe, pełne kolorów
z babim latem :**


14 komentarzy:

  1. Co tam tempo, ważne, że powstaje :-) mięciutki, do otulania
    Pozdrówka ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonka, no właśnie cieplutki - sprawdziłam przy zszywaniu :))

      Usuń
  2. Podziwiam Twoje kocyki i anielską cierpliwość.Piękna jesień.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halszka z tą cierpliwością to różnie bywa, ale akurat szydełkowanie baardzo mnie wycisza :)
      buziaki :*

      Usuń
  3. Piękne pledy - obydwa są w moich ulubionych kolorach. Ja tylko robię poduszki z kwadratów jakoś nie mam cierpliwości do dużych form. Dla mnie 200 kwadratów to chyba nie dałabym rady albo rzuciłabym jak Ty w kąt i czekałby dalej na przypływ mojej energii. Ja również łączę kwadraty drugim sposobem wtedy szybko przybywa robótka i wygląda ładnie ażurowo.
    Piękna jesienna sesja zdjęciowa.Pozdrawiam cieplutko i miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu kochamy te same kolory :) po tym długim oczekiwaniu zapał wrócił - zobaczymy jak długo :)
      ten ażur w sposobie łączenia w pierwszej chwili trochę mnie zmylił - myślałam że źle łącze, bo się dziurki robiły:)
      buziaki :**

      Usuń
  4. Piękne pledy, efekt końcowy będzie imponujący :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje za pochwały Marta :**
      buziaki :**

      Usuń
  5. Piękne pledy Bea!!!! Ja ciągle jeszcze tylko przy zamiarze zrobienia takiego dla siebie:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mycha, dziękuję :** zacznij pled a na pewno robótka się rozwinie :)
      buziaki :**

      Usuń
  6. Gdybym miała na końcu pracy zszyć te wszystkie kwadraty razem to raczej bym się nimi obsypała ... Zawsze szukam łączenia od razu lub sposobu bez szwów bo szycia wełny nie cierpię:):):)
    A wracając do pledów...CUDNE!!!!
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też mam jeden pled, co go już robię sama nie wiem ile. Jak zrobiłam kwadraty z bawełny, dość rzadkie i ażurowe, to stwierdziłam, że nie jest to dobrze. Więc postanowiłam podszyć z drugiej strony - tej samej wielkości podszewką zrobioną na drutach. Po zrobieniu 4-5 kwadratów wiedziałam już, że skończenie nie jest realne, jeśli czegoś nie wymyślę. I wtedy wpadłam na genialny pomysł - moja babcia uwielbia robić na drutach i ciągle nie ma co. Mój tato mówi, że będzie się zakradał i w nocy pruł. Tak więc machnęła naście dużych kwadratów (ca 30x30 albo większych) w ciągu bodaj miesiąca. Jeszcze muszę dorobić paseczek (wszystkie już posszywałam) no i potem przepikować jedno z drugim, żeby się układało - to ma być nie pled, tylko narzuta na wersalkę, będzie ciężka, ale nie szkodzi.
    Kwadraty szydełkowe łączyłam od razu, bo są ażurowe.
    Jeżeli robię wzór bardziej lity, to łączę za pomocą igły, bo wtedy połączenie jest ładne i gładkie, jakoś nie wychodzi mi zbyt pięknie łączenie gęstego szydełkiem.
    Zaczęłam również drugi pled, z kwadratów gęstych z akrylu, bo kupiłam taką śliczną mięciutką włóczkę i nie mogłam się powstrzymać, by nie spróbować. No ale wtedy trzeba było zabrać się za co innego i tak na razie robótka czeka na dokonczenie. Jak wspomniałam kwadraty sszywam, ale na bieżąco, właśnie dlatego, by nie mieć całej masy naraz do połączenia. I tak najgorsze jest chowanie nitek, a tego nijak się nie uniknie.
    A teraz co prawda jeszcze jesień, co widać na twoich pięknych zdjęciach, co prawda przymrozków jeszcze nie było, ale czas zabrać się z kopyta do robienia ozdób świątecznych.
    Zwłaszcza że tu, gdzie mieszkam dekoracje robi się już na adwent, tak więc w listopadzie należy się bardzo zwijać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pled z zielenią uroczy.
    Kadry jesienne mistrzowskie.
    Dziękuję za wizytę u mnie.
    Zazdroszczę cierpliwości w robótkach.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Zdjęcie palących się liści jest przepiękne!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz