sobota, 30 sierpnia 2014

Lato w skrócie

Ależ mnie tu dawno nie było.
To wszystko przez lato, wakacje i inne przyjemności :))
Niestety wszystko co dobre szybko ucieka..
Lato też już ucieka, bo noce chłodne, dni krótsze, bociany odlatują,
jarzębina dojrzewa,
pierwsze powidła węgierkowe właśnie się smażą ...
Jesień za progiem 
A lato było cudne !!!!
Pachnące przetworami, pełne błogiego lenistwa,
pełne małych i dużych przyjemności:)
Tego lata zamieszkali z nami Rufus i Kleofas, dwa kochane kociaki
adoptowane ze schroniska.
Chłopaki już wychodzą na pierwsze spacery
wspinają się na drzewa i polują na
...małe kurczaki  :)



kozak z własnego ogrodu :))


wiśnie w syropie - z serii przetwory :)


wędzimy pyszności 


zamykamy lato w słoiczkach


początek smażenia - węgierki - pyszności :))


Same przyjemności, prawda ? 

Buziaki słoneczne posyłam :****


poniedziałek, 30 czerwca 2014

Takie tam czerwcowe pierdoły

Witajcie kochane :)
U mnie zawsze same pierdoły, więc i dziś trochę czerwcowych pierdół.
Na początek muszę Wam zdradzić, że zakończyłam kozią przygodę.
Z wielu powodów, które przeważyły o sprzedaży.
Mam teraz duuużo więcej czasu na przyjemności 
i na "szorowanie garów od spodu" :)))
W sumie nie można mieć wszystkiego....

Ale za to moja drobiowa przygoda rozrosła się do 45 sztuk !!!!
Jakoś tak poleciało....
I teraz rośnie wszystko, zdrowo i szybko:)




W ogródku warzywnym coś rośnie, ale nie tak pięknie jak planowałam.

Najbardziej cieszy mnie papryczka, która pięknie kwitnie.
 Oczywiście warzywa nie widziały chemii.





Pogoda za oknem przypomina jesień, więc życzę wam słoneczka w serduchu i wspaniałych wakacji :***


piątek, 30 maja 2014

Majowe wybuchy

Zapraszam Was serdecznie na kozi serek :)))
Dzisiaj prezentacja podpuszczkowego wędzonego.
Smak i zapach po prostu mnie zachwyca, 
tak nieskromnie napiszę :)))


A co do majowych wybuchów, to mają sie tak :)










Obrażony Gustaw - nie ma fotografowania :)))



Buziole posyłam i życzę słonecznego weekendu :****
 U mnie dzisiaj szaro buro i zimno jak cholera, tylko 8 C.


poniedziałek, 19 maja 2014

Wiosną ..

nie znam umiaru :)))
Moje rozpasane szaleństwo dotyczy gospodarstwa.
Nie powinnam chodzić na targ, dla bezpieczeństwa własnego portfela.
Kolejne blaszkodziobe zawitały :)
 ze słoiczka najlepiej smakuje :P



W domu pod " kwoką" panoszą się brahmy olbrzymie - śliczne maleństwa:)



W kurniku zamieszkały chwilowo brojlerki -
staram sie oczyścić je z chemii i antybiotyków.
W planach jeszcze indyki, kaczki, kurki nioski.
A jeszcze jakaś owieczka mogłaby wpaść do koziego towarzystwa.
Pokochałam je pewnego poranka, gdy zwiały sąsiadowi
i chwilowo zamieszkały w naszej zagrodzie:)



A młode kozule rosną jak na drożdżach i rozrabiają okrutnie.







Pracy na co dzień nie brakuje:))))
 Ale to przyjemna praca, taka która uspokaja i daje radość:)
A do tego jeszcze grządki z warzywami do ogarnięcia.
Dlatego właściwie mnie nie ma w wirtualnym świecie.
Postaram się odwiedzić wszystkie ulubione blogi.

Buziaki posyłam wiosenne i wreszcie słoneczne :*****




sobota, 3 maja 2014

Deszczowa majówka...

spędzona w domu, przy malinowej herbacie i cieście z białą czekoladą.
Nie chce się wychodzić nawet do obórki, gdy tak pada.
Prace w ogrodzie wstrzymane, bo mokro, a po ostatniej burzy 
która przeszła w ubiegły poniedziałek, nawet ochota odeszła na pracę.
 Ulewa z gradobiciem zgarnęła mi wypieszczone grządeczki: z bobem, marchewką, 
groszkiem cukrowym. Pozostało tylko mnóstwo drobnych kamyczków i
koryto małego strumyka.
Obok strat w ubiegłym tygodniu były i zyski.
Do naszego gospodarstwa zawitały gąski kubańskie :))

Gusie na razie rezydują w oddzielnej zagrodzie, 
małe puchate, potrzebują dużo ciepła i ciągłego karmienia.
Żarłoki z nich niezłe, a do tego bardzo głośne:)



Z młodymi kozulami urwanie głowy !!!
Przez nawał pracy w gospodarstwie nie mam czasu na blogowanie.
Wybaczcie, że właściwie sama nie piszę i do moich ulubionych nie zaglądam.
 Jeśli jeszcze ktoś nie przygotował to przypominam, 
że mamy czas syropu sosnowego.
 warto nazrywać młodych pędów, zalać alkoholem z syropem.
Zimą jak znalazł na przeziębienia.




 Buziaki :**


czwartek, 3 kwietnia 2014

Maluchy z drugiego wykotu :)

Ostatnio chwaliłam sie maluchami Śnieżynki, 
a dzisiaj  pora na małe Kopyci.

Panna Fruzia:)



I Capuś :)




Capuś jest większy od Fruzi, ale to ona rządzi - przestawia brata po zagrodzie, 
 podszczypuje i bodzie:)

Cała czwórka rośnie zdrowo i rozrabia na całego:)


niedziela, 30 marca 2014

Pierwsze wykoty ... i drugie wykoty :)

W ubiegły piątek pojawiły się na świecie dwa kochane smyki - Malwina i Bizon.
Moja kózka Śnieżynka urodziła parkę.Przy samym porodzie nie byłam, ale wpadłam do obórki akurat gdy matka wylizywała mokruteńkie maluchy.
Urodziły się zdrowe i ruchliwe, ale kozula uznała, że tylko kózkę zaakceptuje, a koziołka będzie tłukła o ściany:(
Malutki jest oddzielony od matki, ale rozwija się dobrze, bo latam i karmię go co 3 godziny, głaszcze, tule, kocham.
Jest mniejszy niż siostra, ale bardzo rezolutny, żywotny, ciekawy świata.
A do tego Śnieżyna nie wydaliła łożyska i była akcja weterynarz.
Dzisiaj spokojny niedzielny dzień, do 19-tej, gdy druga kózka Kopytko, 
urodziła parkę !!!!
Właśnie wróciłam z obórki - nakarmione, wylizane przy mamie:)

Dzisiaj zdjęcia brzdąców z piątku.
 Przedstawiam Wam Malwinę i Bizona.


Panna Malwina


Znów Malwina i Bizon przy mojej młodszej Córci


Prawda, że słodkie maleństwa :))))




wtorek, 25 marca 2014

Klub Wiejskich Wspaniałości - zapraszamy :)))

Wczoraj pojawiła się myśl, o stworzeniu nowego forum.
 Forum dla miłośniczek i miłośników wsi radosnej.
Impuls wyszedł od Pauliny ( konik polski ), a ja podjęłam się realizacji.
I tym sposobem powstało forum 
KLUB WIEJSKICH WSPANIAŁOŚCI 
do którego chciałam zaprosić wszystkich kochających wieś.
Wszystkie Wieśniary i Buraki są mile widziani:)))
Czekamy na Was !!!
 Jeśli chcecie podzielić się swoją wiedzą, spostrzeżeniami, 
problemami, poznać innych zakręconych -
 SERDECZNIE ZAPRASZAMY :)))



Buziole posyłam :****


niedziela, 23 marca 2014

Niedzielny spacer

Dzień wolny, pogoda dopisała, wiosna wybucha w oczach,
Kilkugodzinny spacer po okolicy
- strzał w dziesiątkę :))

Okoliczne lasy i góry.




Stawy dla żab


 Przydrożna wierzba


 Żeremia bobrów, jakieś 2 km od mojej chałupy




 Kwieciście dla wszystkich czytelników bloga :))))


Buziaki posyłam  i życzę Wam udanego, 
wiosennego tygodnia:)))