czwartek, 3 kwietnia 2014

Maluchy z drugiego wykotu :)

Ostatnio chwaliłam sie maluchami Śnieżynki, 
a dzisiaj  pora na małe Kopyci.

Panna Fruzia:)



I Capuś :)




Capuś jest większy od Fruzi, ale to ona rządzi - przestawia brata po zagrodzie, 
 podszczypuje i bodzie:)

Cała czwórka rośnie zdrowo i rozrabia na całego:)


15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Mycha, Capuś to taka nasza laleczka do tulenia - uwielbia siedzieć na kolanach :)

      Usuń
  2. Capuś mnie rozczula. Taki bielutki jak śnieg. Tęsknię za bielą w tej mej czerni. A z Panny Fruzi niezła bestyjeczka. Niech się wszystkie dobrze chowają!
    Buziaki ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owieczko, mnie również rozczula i ta jego biel :) Oczywiście widać pod brzuszkiem, że mu pępowinę polewałam jodyną ( żółta plamka ), ale urody jest przedniej :)
      buziaki :*

      Usuń
  3. Jakie urocze, a Fruzia podobna do mojej Gerdy jak dwie krople wody :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam Cię Beatko, bo sobie tak dzielnie dałąś radę z pierwszymi w Twym gospodarstwie wykotami. Brawo! Koźlątka są urocze i co najwazniejsze zdrowe!
    Ciepłe pozdrowienia zasyłam!:-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczności.Capuś to śnieżynka urocza chyba lepiej śnieżek.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. oj te jeszcze śliczniejsze i słodsze .... !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowności.
    Tez miałam kiedys małe kózki!!! :(

    OdpowiedzUsuń
  8. czyli już po strachu bo widać że wykoty udane. Fruzia jest cudna . Gratuluję powiększenia koziej rodzinki i pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sa sliczne jako malutkie take urocze,fajnie miec malutkie kozki,pa, ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Panna Fruzia... jak uroczo!:):) Ściskam ciepło!:):)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodkie kózki:) Wpadłam aby zobaczyć jak zaplanować warzywa, dziś będę wysiewać o ile nie będzie padać. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz