poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Melania i Helena :)

Przedstawiam Wam, moje ukochane kozule, które już tydzień mieszkają z nami.

Melcia - rozrabiara, ciągle drze paszcze, domaga się pieszczot i chyba jest akrobatką.



I Helcia - ostoja spokoju, ciut strachliwa, ale wielki przytulas:)



No i tak, oto powiększa się nasze gospodarstwo:)))))
Buziole :*

11 komentarzy:

  1. Ale piękne księżniczki! Przytulałabym :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Słodziule te Twoje kozule :) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Obie cudne , niech rosną zdrowo.Pozdrawiam bardzo cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudne kózki, też miałam swoją Ernę, niestety tak skakała, że sobie kark złamała...

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że młodziutkie jeszcze z nich kózki! Sympatyczne mają pyszczki! Szybko jednak urosną i pewnie jesienią już będą duże. Oj, to znowu sobie Beatko, robotę wzięłaś na głowę!:-))
    Pozdrawiam Cię zyczliwie!:-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! To moje marzenie .... tylko codziennego dojenia sie obawiam
    Pozdrówka ciepłe!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje :) i niech się chowają zdrowo ! Pozdrowienia dla koziary od koziary - kozomania jest nieuleczalna :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne kózki. Wyglądają na zadowolone. Niech się dobrze chowają - jak mówił mój dziadek ;) Od "chowu" w sensie hodowli, wychowania, nie "chowania się" w sensie ukrywania. Pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne kózki , pozdrawiam z nad Bałtyku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne :) a jaką piękną trawę, mimo upałów im wyhodowałaś :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz