sobota, 5 września 2015

Wrześniowe zmiany.

Wraz z wrześniem wróciły zeszyty, zadania, śniadanka do plecaka, 
nowe wyzwania, obowiązki.
A do domu 1 września zawitała kolejna mała istotka:)
Kolejna znajdka, która znalazła u nas ciepły kącik,
miłość i pełną miseczkę.

Przedstawiam Wam, Bursztynka.
Czwarte kocię, które u nas zamieszkało.

Nie ma jak zdrowy sen:)
 



Najlepiej smakuje z łyżeczki od małej Pańci :)
 

Spać to ja mogę nawet pod biurkiem.




Dziękuje Wam bardzo za komentarze pod poprzednim postem.
Moje kozule są słodkie i rozpieszczone jak cholera.
A opieka nad nimi to sama radość.

Posyłam Wam całusy słoneczne, ale nie upalne :***


7 komentarzy:

  1. Cudny :) Przypomina mi się mój Fibs rok temu, kiedy znależliśmy go w śmietniku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny :) Przypomina mi się mój Fibs rok temu, kiedy znależliśmy go w śmietniku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bursztynek miał wielkie szczęście.Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodka kicia, ale z niej szczęściara :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajny misiak! Przesyłam pogłaski ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne zwierzaczki, tez nie wyobrażam sobie zycia bez zwierząt u boku.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz