niedziela, 17 maja 2015

Niedzielne wycieczki





Niedzielne wycieczki - nasza radocha.
W tygodniu ciągle szybko, biegiem.
W soboty praca w domu i ogrodzie.
 A niedziela NASZA, leniwa, wspólna.

Najczęściej śmigamy w naturę, czasem zahaczamy 
o lokalne imprezy.


Ta niedziela była w czarcim klimacie,
odwiedziliśmy rezerwat przyrody " Diable Skały".
Legenda głosi, że diabeł przyniósł je aż z Węgier, 
a na jednej ze skał są ślady jego pazurów.

Zobaczcie jak pięknie.
W rzeczywistości skały robią większe wrażenie.


Zaglądać czy nie ?



A jakiś czas temu odbyło się otwarcie w mojej mieścinie, restauracji - hotelu
"Stara Baśń".
W rycerskim klimacie poznałam piękną sowę- puchacza bengalskiego,
 a moja córka zapałała miłością do sokolnictwa.
Najpierw kurs, a potem reszta marzeń :))).



Dużo zwiedzania...



Smok zaprasza, nie straszy :)



I jeszcze na koniec las, który kocham :)




Buziole :***
Miłego, słonecznego tygodnia :)

sobota, 2 maja 2015

Majówka

Bez zbędnych wstępów i tłumaczenia się z mojej nieobecności, 
przechodzimy do majówki :)))
Chłodnej, mokrej, ale jakże zielonej.
Nareszcie jest wiosna !!!







Wraz z wiosną wzrasta ilość pierzastych w zagrodzie.
Mam wreszcie moje wymarzone silki i kochiny :)



 Małe jednodniowe kurczaczki  też muszą być na wiosnę:) 



Z wiosną pojawiają się nowe pomysły i plany.
Zobaczymy co z tego będzie.
Buziole posyłam :***

PS. Wirus z bloga usunięty, jest bezpiecznie. Sprawa została wyjaśniona dzięki pomocy pracowników Google.